Zanim związała się z Varius Manx, Anita Lipnicka pracowała w modelingu. Wyjechała nawet na wybiegi do Japonii, co potem wspominała w utworze "Tokio".
Anita Lipnicka: tak wspomina Varius Manx
W 1994 roku została wokalistką i autorką tekstów piosenek zespołu Varius Manx. To właśnie ona stworzyła wielkie przeboje grupy, jak "Zanim zrozumiesz", "Piosenka księżycowa" i wspomniane "Tokio".
Jednak, jak wyznała w najnowszym wywiadzie dla "Vivy", jej zasługi szły na konto innych:
"Podobne historie spotkały inne artystki lat 90. Kiedy zaczęłam być znana, mój status materialny praktycznie się nie zmienił. (...) Miałam szczęście, bo sąsiadka mojej mamy po koleżeńsku szyła mi ubrania na wszystkie występy. Umowy obowiązują mnie do dzisiaj".
Anita Lipnicka: ciężko pracowała za grosze
Kiedy Lipnicka dołączyła do Varius Manx, miała zaledwie 19 lat, nikłe pojęcie o polskim show biznesie i nawet jej do głowy nie przyszło, by kwestionować decyzje szefa.
On zresztą, jak dał do zrozumienia w rozmowie z "Vivą", zarządzał zespołem silną ręką. Dotyczyło to umów i kwestii finansowych:
"W moim imieniu, i całego zespołu zresztą, podpisywał je lider grupy. Co więcej, one mnie obowiązują do dzisiaj. W efekcie z najbardziej hitowej płyty 'Emu' od ponad 30 lat nie należą mi się żadne wpływy ze sprzedaży. Ja się wtedy kompletnie na niczym nie znałam. Byłam ufna i zupełnie zielona".
Anita Lipnicka wybrała własną drogę
Lipnicka wytrzymała w Varius Manx dwa lata i zrezygnowała z powodu przemęczenia. Jak wspomina w "Vivie", pracowała ponad siły, a wysiłek nie przekładał się na korzyści.
"Odeszłam z Varius Manx, bo po pierwsze, to nigdy do końca nie był mój zespół, miałam inne fascynacje muzyczne, po drugie, byłam totalnie wycieńczona. Grałam po kilka koncertów w tygodniu, nasze płyty sprzedawały się w setkach tysięcy egzemplarzy, a ja niewiele z tego miałam".
Po odejściu z Varius Manx i przeprowadzce do Wielkiej Brytanii, którą Lipnicka otwarcie nazywa ucieczką, rozpoczęła karierę solową. Skończyło się dwoma Fryderykami, trzynastoma nominacjami, potrójnie platynową płytą, jedną platynową i pięcioma złotymi.
Zobacz też:
Tak Lipnicka wychowywała córkę. "Rodzina i przyjaciele łapali się za głowy"
Lipnicka i Porter mieli nagrać jeden utwór. Spotkali się i "stało się coś magicznego"
Trudna sytuacja Lipnickiej wyszła na jaw po latach. "To się działo poza mną"








