Afera wokół Budki Suflera. Jacek Kawalec skomentował muzykę Zenona Martyniuka i się zaczęło
Afera wokół Budki Suflera, otwiera się w nowym oknie wciąż wywołuje emocje wśród internautów. Wszystko zaczęło się od publicznej parodii Jacka Kawalca, otwiera się w nowym oknie, powiązanej z hitem Zenona Martyniuka. Ta zyskała popularność w sieci i wywołała bardzo negatywne reakcje.
"Odkąd napisałem ciebie, to nawet nie mam czasu zjeść. Czemu chcą cię słuchać? Nie wiem. Ty, piosenko, drażnisz uszy me" - można było usłyszeć na nagraniu zarejestrowanym przez jednego z uczestników koncertu.
Tomasz Zeliszewki z Budki Suflera wydał oświadczenie ws. Jacka Kawalca
Lider grupy Tomasz Zeliszewski szybko zareagował i wydał oświadczenie za pośrednictwem mediów społecznościowych grupy, otwiera się w nowym oknie. Przeprosił za zachowanie Jacka.
Niedługo potem wyszło na jaw, że pechowe nagranie zostało zarejestrowane pięć lat temu. Po czasie zaczęło trendować w sieci i stąd afera, która zadecydowała o decyzji muzyka. Jacek Kawalec oficjalnie odszedł z Budki Suflera.
"Ta parodia nie pojawiła się teraz, tylko ponad pięć lat temu. Panu Zeliszewskiemu to nie przeszkadzało, kiedy zapraszał mnie do zespołu i złożył mi propozycję współpracy i nagrania płyty. Obawiam się, że pan Zeliszewski po prostu nie umie poruszać się w internecie, ponieważ jest człowiekiem analogowym i widocznie różne informacje docierają do niego z dużym opóźnieniem. Prawdopodobnie ktoś mu drukuje internet. On tę parodię zna od lat, więc nie rozumiem jego reakcji" - wyznał Kawalec w rozmowie z "Plejadą".
"(...) podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem" - zadeklarował.
Zenon Martyniuk ostro zareagował na parodię swojej muzyki
Niedługo potem Zenon Martyniuk powiedział, że zachowanie Jacka Kawalca jest niedopuszczalne.
"Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny. Rocznie pewnie gra tyle koncertów, ile ja przez weekend, i to jest zwykła zazdrość" - tłumaczył w rozmowie z "Kurierem Lubelskim".
Autor hitów radiowych dał do zrozumienia, że po aferze podejmie kroki prawne., otwiera się w nowym oknie
Jacek Kawalec rozwiewa wszelkie wątpliwości. To definitywny koniec
Jacek Kawalec ma dość zamieszania wokół swojej osoby. Podczas ostatniej wizyty w "Dzień dobry TVN" zdradził szczegóły sytuacji i rozliczył się z tematem.
"Parodia, którą zrobiłem już parę lat temu, jeszcze zanim trafiłem do zespołu Budka Suflera, otwiera się w nowym oknie, krąży w necie od bardzo dawna. Napisałem tekst, który jest jakby moim spojrzeniem na zjawisko, jakim jest disco polo i od jakiegoś czasu używam go scenicznie w swoich solowych występach. Oczywiście nie z Budką Suflera, tylko poza nią" - powiedział.
Zdaniem Kawalca zespół znał wykonywany utwór i dotąd nie miał żadnych uwag.
"Dzień wcześniej słyszał tę piosenkę w moim wykonaniu na żywo i nie powiedział mi w oczy, że to jest nie w porządku. Wystosował oświadczenie, pod którym podpisał się jako cały zespół, nie informując o tym ani mnie, ani reszty zespołu, co uważam za przekroczenie warunków współpracy" - grzmiał Jacek.
Kawalec zaznaczył, że parodiuje nie tylko Zenona, ale również innych muzyków disco polo.
"Nie, niekoniecznie nawet Zenka Martyniuka. To są po prostu występy parodystyczne, w których odnoszę się do zjawiska disco polo. To moja artystyczna interpretacja tego gatunku muzyki" - skwitował.
Muzyk potwierdził, że nie porzuci widowni i zagra ostatnie zakontraktowane koncerty.
"Potem jednak definitywnie kończę współpracę, bo nie tak to sobie wyobrażałem" - zapewnił.
Na koniec pozdrowił fanów Budki Suflera, swoich, Zenona - oraz samego Martyniuka.

Czytaj też:
Martyniuk rozpędza się po przeprosinach Budki Suflera. Uderza w Kawalca, otwiera się w nowym oknie








