Danuta Stenka wróciła na plan "Nigdy w życiu. 20 lat później"
W 2004 roku Danuta Stenka i Joanna Jabłczyńska zagrały razem w filmowej adaptacji "Nigdy w życiu". Ich duet zapadł w pamięci widzów i właśnie dlatego teraz brak jednej z aktorek wzbudza tyle emocji u zawiedzionych fanów.
Jeszcze w połowie sierpnia, zanim cała afera z Jabłczyńską się rozpętała, Katarzyna Grochola w studiu "halo tu polsat" z beztroską i radością opowiadała o powstającej kontynuacji, czyli filmie "Właśnie że tak! Nigdy w życiu 20 lat później". Cieszyła się, że na plan wróciła Stenka w roli Judyty.
"Tak samo piękna, z tak samo przepięknym uśmiechem" - mówiła.
Słowa Grocholi, które wtedy padły, brzmią dziś bardzo ironicznie. Pisarka podkreśliła, że "Miejmy »na tak« naszych przyjaciół, naszą rodzinę, życzliwych ludzi, a odrzucajmy to, co wprowadza zamęt". Biorąc pod uwagę to, co dzieje się teraz, Stenka znalazła się w samym środku zamętu.
Joanna Jabłczyńska o reakcji Danuty Stenki na zmianę aktorki
Afera związana z rolą Tosi w kontynuacji "Nigdy w życiu" trwa już dziesiąty dzień. Wszystko zaczęło się 26 sierpnia, kiedy Joanna Jabłczyńska ogłosiła, że nie zagra w filmie. Wtedy, w pierwszych wywiadach na ten temat, opowiedziała też o reakcji Danuty Stenki na wieść, że tym razem nie zagrają razem.
"Zadzwoniłam do Danusi i nawet mogę powiedzieć, że inwektywy usłyszałam z jej ust. Oczywiście z ust Danusi brzmiały jak poezja. Zaniemówiła, a potem rzuciła kilka niecenzuralnych słów, za co w sumie jej dziękuję " - mówiła Jabłczyńska w "Super Expressie".
Z kolei w rozmowie z Kozaczkiem dodała, że jej filmowa mama "zachowała się z ogromną kulturą", mimo że była wzburzona decyzją producentów.
Joanna Jabłczyńska żałuje słów o Danucie Stence. Mówi, co jest prawdą
4 września Jabłczyńska udzieliła wywiadu w WP. Została zapytana o słowa na temat reakcji Stenki. Dziś stwierdziła, że jest to "jedyna rzecz, którą żałuje, że powiedziała". Zwłaszcza że całość mogła brzmieć tak, jakby Danuta była przeciwna angażowi Agnieszki Żulewskiej.
"Poniosło mnie. Powiedziałam bardzo niewiele, ale urosły z tego słowa wsparcia, wstawiennictwa" - zaczęła Joanna.
Dodała, że Stenka nie mogła być przeciwna Żulewskiej, bo kiedy rozmawiały, nie wiedziały jeszcze nawet, kto zagra Tosię. Mimo wszystko podtrzymuje swoje słowa o tym, że otrzymała wsparcie od Stenki. To właśnie jest prawdą - i bardzo by chciała, aby osoby, które teraz milczą, głośno wypowiedziały się same.
"Chcąc się mimo wszystko wybronić z tej sytuacji - bardzo bym nie chciała mówić za kogoś. Chciałabym, żeby te osoby wypowiedziały się zgodnie ze swoim sumieniem. Nie wiem, co powiedzą. Ale absolutnie jest prawdą, że otrzymałam od niej słowa wsparcia" - podkreśla Jabłczyńska.

Zobacz też:
Hyży niedawno rozmawiała z Grocholą. Teraz mówi o głośno o trwającej aferze
Jabłczyńska pilnie wydała oświadczenie. Otrzymała pismo od prawnika Grocholi
Łepkowska wskazała winnego afery ws. "Nigdy w życiu 2". Punktuje zachowanie stron








