Doda zalała się łzami, gdy mówiła o małżeństwie z Emilem Stępieniem
Najnowszy dokument "Doda" wywołuje wielkie emocje i to nie tylko wśród fanów wokalistki. Wszystko przez to, że gwiazda zdradziła wiele szczegółów ze swojego życia - nawet tych związanych z rozstaniami. Wypowiedziała się również o kontrowersyjnym rozstaniu z Emilem Stępieniem.
"Dwa lata po ślubie, jakoś tak. To już trwało, to udawanie, ta maskarada nasza.... Byłam naprawdę nieszczęśliwa w tym małżeństwie, bardzo. Wykończona fizycznie, psychicznie, po prostu strzępek nerwów" - mówiła piosenkarka, a na jej twarzy pojawiły się łzy.
Doda przyznała, że poprosiła o znak babcię, która już odeszła.
"(...) mówię: babcia, proszę, pomóż mi. Daj mi jakiś znak, daj mi jakiegoś faceta, który by mnie bezinteresownie kochał" - wyznała.
Doda o rozwodzie. Tak rozpoczęła nowy etap życia
Rozwód okazał się dla Dody najlepszą z opcji i początkiem nowego życia.
"Sam rozwód był dla mnie wielką ulgą i uwolnieniem. (...) Czułam się, jakbym się uwolniła (...) zaledwie parę miesięcy po ślubie już mieszkaliśmy oddzielnie. Mam odwagę odwrócić się na pięcie dzień po ślubie i powiedzieć: 'To nie było to, na co się umawialiśmy. Nie, nie jesteś tą osobą, którą pokochałam. (...)' Ale nie czułam się w obowiązku informować o tym cały świat (...) I to przez tyle miesięcy!" - mówiła na łamach "Rozmów w dresie" u Anny Kolasińskiej.
Doda jest singielką, ale chce się zakochać
W studiu Polsatu Dorota wyjawiła za to, że jest gotowa na nowe uczucie.
"Dopiero teraz, kiedy życie prywatne całkowicie trzymam dla siebie i nie mam obawy, że ktoś mnie wykorzysta jak windę do sławy, mogę spokojnie opuścić gardę i patrzyć na drugiego człowieka z poczuciem prawdy w jego oczach" - stwierdziła w trakcie wywiadu w "halo tu polsat".
"Po dwudziestu latach teraz znowu wracam do gry" - przyznała.
Czytaj też:
Schreiber zabrała głos ws. Dody. "Miała taki sam problem jak ja"








