Żona Prokopa ułożyła sobie życie ponad 4000 km od kraju
Żona Marcina Prokopa, czyli Maria Prażuch-Prokop, w lutym 2025 roku pochwaliła się, że zamierza teraz spędzać więcej czasu na Wyspach Kanaryjskich. Wyjaśniła wtedy, że kupiła mieszkanie na Teneryfie, w miejscowości El Médano.
To właśnie w tym miejscu Maria Prokop spędza teraz najwięcej czasu, co wyraźnie widać po zdjęciach, jakie zamieszcza w mediach społecznościowych. Prowadzi tam zajęcia i warsztaty z jogi, połączone z wycieczkami po malowniczej wyspie i innymi atrakcjami.
Na brak chętnych na nocleg w jej relaksującym zakątku nie narzeka, bo miejsca na jesienne spotkania są już wykupione. Po oświadczeniu o rozstaniu, jakie zamieściła 14 kwietnia wraz z Marcinem, opublikowała dziś wymowny wpis.
Maria Prażuch-Prokop zdecydowała się na taki ruch po rozstaniu
W komunikacie o rozstaniu Maria i Marcin Prokopowie przyznali, że rozstali się już jakiś czas temu. Wyjaśnili, że chcieli teraz powiedzieć o tym głośno, by być uczciwymi wobec swoich fanów.
"Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc - jak zakładamy - dobrze nam życzą. To wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć" - brzmiało oświadczenie.
Żona dziennikarza postanowiła rzeczywiście nie odnosić się więcej do zakończenia jej małżeństwa. Jedyny wpis, jaki opublikowała do tej pory, odnosił się do sposobu komunikacji z osobami chcącymi nawiązać z nią kontakt w mediach społecznościowych. Za to 16 kwietnia, w swoje urodziny, stała się bardziej rozmowna.
Maria Prokop nagle ogłosiła, że wraca do Polski
Maria Prokop, informując rok temu o znalezieniu mieszkania na Teneryfie, zapewniała, że zamierza teraz skupić się na miłości do samej siebie i swoich potrzebach. 16 kwietnia świętuje podwójnie - swoje 47. urodziny oraz sześć lat swojej pracy związanej z jogą.
W nowym wpisie na Instagramie opowiedziała, jak spędziła urodziny. Dzień zaczęła oczywiście od jogi wraz ze swoją grupą. Jak przyznała, przygotowuje też dom na Teneryfie na czas powrotu do kraju.
"Zajmowanie się rodzinnym domkiem Teneryfskim przed jutrzejszym powrotem do Polski, ogarnięcie sterty prania po warsztatach, a potem popołudnie w El Mèdano na plaży. Nic wyjątkowego, ale jednocześnie - cudownie" - pochwaliła się.
Jak dodała na koniec w bardzo wymownych słowach "nasza rzeczywistość jest wypełniona tym, co wybieramy". Dodała, że dzięki jodze nauczyła się nie rozpraszać tym, co jej nie wspiera. Tym sposobem "niezależnie od przeróżnych atmosferycznych perturbacji" każdy dzień można przeżyć jak urodziny.
Warto wspomnieć, że Maria co jakiś czas zagląda do kraju - chociażby prowadząc tu wspomniane warsztaty. Na razie nie pochwaliła się, jak zamierza spędzić nadchodzący pobyt.
Zobacz też:
Żona Prokopa już wcześniej spakowała manatki. Oświadczenie o rozstaniu wyjaśniło wszystko
Marcin Prokop potwierdził doniesienia o rozwodzie. Ponad 20 lat związku, a teraz takie wieści
Córka Prokopa postawiła sprawę jasno. Nie chciała o tym nawet słyszeć








