Dokonane przez Michała Wiśniewskiego odkrycie, że miłością jego życia jest jednak Marta Wiśniewska, zaskoczyło wszystkich. Chociaż od dawna byli małżonkowie wypowiadali się o sobie wzajemnie życzliwie i z sympatią, wydawało się mało prawdopodobne, że znów się zejdą po tym wszystkim, co się między nimi wydarzyło.
Marta i Michał Wiśniewscy: historia miłości
Marta Wiśniewska lidera Ich Troje poznała w pracy. Układała wtedy choreografię do występów zespołu, a Michał Wiśniewski był świeżo po rozwodzie z Magdą Femme. Szybko między nimi zaiskrzyło.
Niecały rok później wzięli ślub w Laponii, uroczystość była transmitowana w reality show "Jestem, jaki jestem", za który ponoć TVN zapłacił Wiśniewskiemu równowartość miliona dolarów.
Na świat przyszły pociechy: Xavier i Fabienne, jednak związek rozpadł się. Nie brakuje opinii, że cieniem na ich miłości położył się nieszczęsny występ wokalny Mandaryny na sopockim festiwalu.
Marta Wiśniewska długo miała żal do byłego męża
Po rozwodzie, który został orzeczony w 2006 roku, przez długi czas nie mogli dogadać się w kwestiach finansowych. Nie chodziło tylko o dom w Magdalence, lecz także sprawy związane z łożeniem na pociechy.
Jednak odkąd muzyk uporządkował swoje życie, była żona spojrzała na niego łaskawszym okiem. Jak wyznała 3 lata temu w rozmowie z Pomponikiem, pogodzili się z Michałem, głównie dla dobra Xaviera i Fabienne:
"Udało nam się, mamy wspaniałe, mądre pociechy, z taką wrażliwością i inteligencją niesamowitą, które dużo rzeczy łagodzą. Jest naprawdę OK".
Z kolei Wiśniewski w wywiadzie dla Jastrząb Post nazwał drugą żonę swoją ostoją i dał do zrozumienia, że jest otwarty na reaktywację związku. Jak wyznał:
"Marta jest taką ostoją, zawsze była i zawsze jest. Bardzo się szanujemy, bardzo się lubimy. Te wszystkie dywagacje na temat bycia razem… One są zacne. Za to bardzo serdecznie dziękuję w swoim imieniu, bo nie wiem, co na to Marta. Fajny pomysł. My musimy się nauczyć siebie".
Marta i Michał Wiśniewscy żyją na dwa domy
Nauka na razie idzie swoim tempem. Wiśniewski, który do tej pory płynnie przechodził z jednego małżeństwa w drugie, tym razem najwyraźniej postanowił się nie spieszyć.
Mandaryna też wydaje się, póki co, daleka od myśli stawiania wszystkiego na jedną kartę. Być może mają z tym coś wspólnego wspomnienia związane z domem w Magdalence, który, jak publicznie ogłosił muzyk, był prezentem dla niej, a gdy miłość się wypaliła, musiała spakować walizki. W każdym razie wciąż mieszkają każde u siebie.
Zresztą sprawa wciąż jest świeża. Jak wyznał Wiśniewski w specjalnym oświadczeniu:
"Jestem z Mandaryną i "zdradziłem z nią Polę". Nie wiem, w styczniu, nie wiem, kiedy. Ale ani w styczniu, ani w marcu, od kiedy się rozstaliśmy, tylko zaczęliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę. Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej. Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, my to po prostu zrobimy".
Być może jednym z powodów, dla których Wiśniewscy przyjęli wolniejsze tempo, jest komfort pociech, zaskoczonych całą sytuacją. Jak wyznał Xavier w rozmowie z serwisem ESKA.pl:
"Był to dla nas szok, ale super widzieć ich szczęśliwych, a tak jest, gdy są przy sobie. Trzymam za nich mocno kciuki, na pewno na razie roznieśli internet".
Na razie ponownie zakochani Wiśniewscy mieszkają każde ze swoją mamą. Jednak nie wydaje się to wielką przeszkodą, bo Mandaryna zawsze dobrze dogadywała się ze swoją teściową. Jak wyznała w "Dzień Dobry TVN":
"Ja Grażynkę bardzo lubię. Nie pamiętam, żeby między nami były jakieś spięcia. Ludzie powinni mniej siebie oceniać, a więcej dawać przyzwolenia sobie, że się potykamy i ważnym jest, żebyśmy potrafili wstać".
Zobacz też:
Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak zareagowała na wiadomość o romansie męża z Mandaryną
Ekspertka zabrała głos ws. wielkiego powrotu Wiśniewskiego do Mandaryny. Oboje na tym skorzystają








