Jan Holoubek nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo popularni są jego rodzice -Magdalena Zawadzka i Gustaw Holoubek.
Gdy szedł z nimi na spacer, dziwił się, że wszyscy się za nimi oglądają. Raz, kiedy jego mamę spotkała szkolna wycieczka i musiała rozdawać autografy wszystkim jej uczestnikom, popłakał się, że musi się nią dzielić z innymi rówieśnikami.
Jan Holoubek dobrze się bawił z ojcem, gdy mamy nie było w domu
Reżyser serialu "Heweliusz" pamięta, że kiedy był młody, ojciec poświęcał mu więcej czasu niż mama, która była wtedy jedną z najpopularniejszych i najbardziej zapracowanych aktorek w Polsce.
"W tamtych czasach mamę hołubiono bardziej niż ojca (...).On również był bardzo zajęty. Był dyrektorem Teatru Dramatycznego, potem Ateneum, występował w filmach, na scenie i w Teatrze Telewizji, wykładał w warszawskiej szkole teatralnej. Naprawdę nie wiem, jakim cudem był jeszcze obecny w domu. A był" - wspominał na kartach książki "Między światłem a cieniem".
Jan Holoubek nie kryje, że źle znosił rozłąki z mamą, gdy wyjeżdżała na plan filmowy, ale świetnie się bawił w towarzystwie taty.
"To nie był ojciec, który siada na dywanie i bawi się [zabawkami - red.]. Wolał wypady do wesołego miasteczka albo na bitą śmietanę" - opowiadał Cezaremu Łazarewiczowi.
"Robił mi najsłodszą herbatę z cytryną, jaką tylko da się przygotować. Do dzisiaj taką piję" - dodał.
Gustaw Holoubek pozwalał, by domem zarządzała jego żona
Kiedy Jan się urodził, Gustaw Holoubek miał już 55 lat.
"To dużo. I wiedziałem to od chwili, gdy jako młody zacząłem coś niecoś kojarzyć. Zadawałem sobie sprawę, że jest o wiele starszy niż ojcowie wszystkich moich kolegów" - wyznał w wywiadzie-rzece.
"Od najmłodszych lat bardzo się o ojca bałem. Że zniknie nagle z mojego życia i go zabraknie. To jedno z moich najstarszych zmartwień" - powiedział.
Jan uważa, że Gustaw Holoubek nie poradziłby sobie bez Magdy Zawadzkiej, bo nie zawracał sobie głowy przyziemnymi sprawami.
"To mama zarządzała domem, podejmowała ważne decyzje, załatwiała urzędowe sprawy. Kiedy trzeba było, to ona dzwoniła do hydraulika czy elektryka. Tata nie ogarniał takich rzeczy" - wspomina.
Dawali mu dużo miłości i dobry przykład
Gustaw Holoubek, jak wynika ze wspomnień Jana, nie przykładał też zbyt dużej wagi do dyscypliny i na wiele synowi pozwalał.
"Uważał, że syn przede wszystkim ma się czuć dobrze. Nie nauczył mnie ścielić łóżka ani układać spodni w kant. Razem z mamą uznali, że to, co mogą mi dać, to miłość i dobry przykład, a reszta sama się ułoży" - powiedział w wywiadzie-rzece.
Magdalena Zawadzka potwierdziła w autobiografii, że jej mąż nie był zwolennikiem cieplarnianego wychowywania.
"Gdy Jasiek skończył trzy lata, ojciec poszedł z nim pod trzepak i przestawił podwórkowej ferajnie. Tylko od Jasia zależało, czy będzie przez [rówieśników] akceptowany, czy nie. Udało się. Podwórko stało się jego polem zabaw i doświadczeń. Tu poznał smak zwycięstw i porażek" - napisała w książce "Gustaw i ja".
Jan Holoubek długo nie mógł pogodzić się z odejściem ojca
Jan Holoubek zapamiętał ojca jako niezwykle czułego człowieka, który ponad wszystko stawiał dobro rodziny.
"Był normalnym facetem żyjącym dniem codziennym. Gdy trzeba mnie było wyprawiać do szkoły, wyprawiał. Dużo rozmawialiśmy, często się go radziłem, wiele się od niego nauczyłem" - wspominał w rozmowie z Cezarym Łazarewiczem.
Gustaw Holoubek przekazał synu pasję do kina. To, że zostanie filmowcem, Jan postanowił już jako młoda osoba.
Po ukończeniu łódzkiej Filmówki Jan przez kilka lat pracował jako operator. Dopiero w 2007 roku wyreżyserował swój pierwszy w pełni autorski film "Słońce i cień", którego bohaterem był jego ojciec. Rok później - 6 marca 2008 roku - Gustaw Holoubek zmarł.
"Mama zadzwoniła nad ranem i powiedziała, że odszedł w nocy. Zwaliło mnie to z nóg" - wyznał w swojej książce.
"Nie umiałem przeżyć żałoby tak, jak powinno się ją przeżyć. Wypłakać się. Nie dopuszczałem do siebie tego, co się stało. Myślę, że ja tę żałobę przeżywam do dziś - w odcinkach, na raty. Choć już sobie z tym poradziłem" - stwierdził w "Między światłem a cieniem".
"Ale wciąż czuję żal do siebie, że się nie pożegnałem" - przyznał.
Źródła:
Książka "Między światłem a cieniem. Jan Holoubek w rozmowie z Cezarym Łazarewiczem", wyd. 2025; 2. Książka M. Zawadzkiej "Gustaw i ja", wyd. 2013
Zobacz też:
Wydało się ws. Zawadzkiej i Holoubka. Oto jak zachowywał się wobec niej na planie. "Robił mi uwagi"
Magdalena Zawadzka nie wytrzymała w trakcie wywiadu. Szybko wyjaśniła Bojarską-Ferenc








