Sylwia Bomba chciała to zrobić inaczej. Potwierdza plotki
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins, zwany Gregiem, poznali się w 2023 roku na planie jednego z programów stacji TTV. Celebrytka znana z formatu "Gogglebox. Przed telewizorem" przez ostatnie lata chętnie pokazywali się razem w mediach i chwalili wspólnymi chwilami.
Jeszcze pod koniec kwietnia 2026 roku Sylwia w podcaście "Party u Simony" przekonywała, że "Grzesiu ma pierścionek schowany w domu". Do zaręczyn jednak raczej nie doszło, a 31 lipca Pudelek opublikował wieści o ich rozstaniu.
Niespodziewane nowiny wywołały spore zamieszanie, które bardzo zdenerwowało Sylwię. Wywołana do tablicy potwierdziła plotki o rozstaniu, ale podkreśliła, że chciała poinformować o nim zupełnie inaczej i na swoich warunkach. Bardzo gniewnie odniosła się do innych doniesień.
Sylwia Bomba z goryczą o rozstaniu z Gregiem Collinsem
W doniesieniach Pudelka pojawiła się informacja, że Sylwia ma już nowego partnera. To właśnie te doniesienia tak oburzyły celebrytkę. W mocnym oświadczeniu zaprzeczyła tym doniesieniom i dodała, że mają z Grzegorzem bardzo dobre relacje nawet pomimo rozstania.
"Nie szukajcie żadnych dram. My jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach, po prostu czasem ludzkie drogi się rozchodzą i tyle (...) Miałam Was o tym poinformować jutro, ale muszę teraz. Od jakiegoś czasu nie jesteśmy razem, natomiast ja absolutnie nie mam nowego partnera" - grzmi.
Głos zabrał też Grzegorz Collins. Były partner Sylwii nagrał własne oświadczenie, w którym podkreślił, że nie zgadza się na takie zachowania.
"Na takie nieładne zagrywki na pewno nie pozwolę i tak tego nie zostawię, ani Sylwia. Bardzo proszę nie stwarzać sobie historii, które nie mają miejsca. Będę bronił Sylwii wszystkim, co mam" - ogłosił dobitnie.
Rafał Collins nie wytrzymał. Teraz apeluje do mediów
Sylwia Bomba w swoim oświadczeniu podkreśliła też, że chcieli pokazać z Grzegorzem Collinsem całemu środowisku show-biznesu, że "można się rozstać z klasą, pięknie i po przyjacielsku". To się niestety nie udało - właśnie przez powstałe zamieszanie. Nie zamierza jednak więcej komentować tej sprawy.
Teraz do tych słów odniósł się brat Grzegorza - Rafał Collins. Jak się okazuje, dziennikarze dzwonią także do niego. W swoim oświadczeniu podkreślił, że bardzo szanuje prywatność swojego brata i jego byłej partnerki, dlatego "nie czuje się właściwą osobą do komentowania ich życia prywatnego".
"Ludzie są w związkach, czasem się rozstają, a czasem po pewnym czasie ponownie do siebie wracają - takie jest życie. Oboje proszą obecnie o uszanowanie ich prywatności. Dlatego telefonowanie do mnie w tak delikatnym dla nich momencie i oczekiwanie komentarza uważam za mało eleganckie i po prostu nie w porządku" - zaapelował do ludzi Rafał na Instagramie.
Zobacz też:
Przykre doniesienia o związku Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa. To koniec
Sylwia Bomba nie kryje rozżalenia. Wyproszono ją z drogiej restauracji
Sylwia Bomba wspomina trudny moment w życiu. To nią wstrząsnęło








