O małżeństwie z Robertem Gonerą Jolanta Fraszyńska mówi dziś, że ma po nim wspaniałą pamiątkę w postaci córki Nastazji.
"(...) Byłam za młoda i nie umiałam odpowiedzialnie podjąć ważnej życiowej decyzji" - wspominała w wywiadzie dla "Twojego Stylu".
Aktorka była na trzecim roku studiów, gdy została mamą. Jest dumna, że udało się jej skończyć studia w normalnym trybie, a w dodatku jej dyplomowa rola przyniosła jej nagrodę na łódzkich spotkaniach teatralnych.
Związek Jolanty i Roberta rozpadł się, gdy ich córka była jeszcze mała.
Uczucie do znanego operatora zaskoczyło ją, ale się przed nim nie broniła
Po rozstaniu z Gonerą Jolanta bała się otworzyć się na nową miłość. Był koniec 1995 roku, gdy na planie spektaklu Teatru Telewizji poznała 34-letniego absolwenta wydziału operatorskiego łódzkiej Filmówki. Grzegorz Kuczeriszka bardzo się jej spodobał, ale wtedy nie w głowie jej były amory. W końcu jednak spojrzała na niego łaskawym okiem i... zakochała się.
"To uczucie mnie zaskoczyło, ale zdecydowałam się posłuchać głosu serca. Wiem, że każda miłość może się skończyć, więc dlatego teraz ze zdwojoną siłą chucham i dmucham na mój związek. Czuję przy Grześku spokój" - wyznała w rozmowie z "Galą".
"Wydaje mi się, że w związku dwojga ludzi najważniejsza jest wolność, pozostawianie drugiej osobie jej własnej przestrzeni. W pierwszym małżeństwie tej przestrzeni bardzo mi brakowało, teraz czuję, że mam jej wystarczająco dużo" - powiedziała.
Aktorka i operator przez parę lat tworzyli "rzymskie małżeństwo", zanim w końcu zdecydowali się zalegalizować swój związek.
"Każda potwora znajdzie swojego operatora" - żartowała w cytowanym już wywiadzie.
Nie jest tajemnicą, że Grzegorz miał problem - często zaglądał do kieliszka. Gdy w 2004 roku na świecie pojawiła się Aniela, podjął walkę z uzależnieniem i wygrał ją.
"Tamto życie to już przeszłość" - zapewniła Jolanta na łamach "Gali".
Obu byłych mężów bardzo lubi i szanuje
Niestety, uczucie, które połączyło Jolantę i Grzegorza, nie przetrwało próby czasu. Po czternastu latach wspólnego życia zdecydowali się na rozstanie.
"To decyzja przemyślana, uzgodniona i przegadana. Dzięki temu możemy mieć przyjacielskie relacje. Rozwiedliśmy się z klasą" - wyznała Jolanta Fraszyńska podczas wizyty w studiu "Dzień dobry TVN".
O rozwodzie, który wzięli na wiosnę 2010 roku, oboje mówili, że był... idealny.
"Nasza rozprawa trwała 30 minut. Zarówno pani sędzia, jak i nasza prawniczka twierdzą, że takiej rozprawy jeszcze nie widziały" - powiedzieli w programie śniadaniowym, do którego przyszli razem zaledwie parę dni po zakończeniu małżeństwa.
Drugi rozwód Jolanta Fraszyńska przypłaciła załamaniem. Była w fatalnym stanie i musiała poddać się terapii, by odzyskać radość życia i uwierzyć, że może jeszcze zaznać szczęścia.
Dopiero po latach aktorka zdradziła, że na udział w warsztatach rozwoju duchowego namówiła ją znajoma wróżka, do której zwróciła się o poradę, co ma zrobić ze swoim życiem. Poszła na zajęcia i zauroczyła się prowadzącym je terapeutą Tomaszem Zielińskim.
"Byłam już w takim wieku, w którym bardzo chciałam znaleźć kogoś, z kim będzie mi po drodze i będzie kierował się podobnymi wartościami w życiu. Który będzie chciał zmieniać, pracować dla dobra siebie i związku. Spotkałam Tomka" - wspominała w wywiadzie dla "Pani".
Jolanta i Tomasz już 15 lat idą razem przez życie.
Z byłymi mężami aktorka spotyka się na planach seriali i filmów. Z obydwoma ma dobre relacje, obu bardzo lubi i szanuje.
Źródła:
1. Wywiady z J. Fraszyńską: "Twój Styl" (marzec 2018), "Gala" (lipiec 2008), "Pani" (luty 2021)
2. Wywiad z J. Fraszyńską i G. Kuczeriszką, "Dzień Dobry TVN" (maj 2010)
3. Książka K. Jurkowskiej i K. Kościelnik "Kobiety przełomu", wyd. 2020
Zobacz też:
Robert Gonera wciąż nie traci wiary w miłość
Córka Fraszyńskiej i Gonery poszła w ślady znanych rodziców
Jolanta Fraszyńska szczerze o swoich córkach








