Robert Gonera ma za sobą dwa małżeństwa, jednak żadne nie przetrwało próby czasu. Skończyło się kryzysem i załamaniem kariery, którą, na szczęście, z wielkim trudem, udało się aktorowi odbudować. Teraz ma dwa wielkie marzenia: ułożyć sobie życie prywatne i zagrać w filmie córki.
Robert Gonera: z małżeństwa z Fraszyńską ma utalentowaną córkę
Robert Gonera i Jolanta Fraszyńska na przełomie lat 80. i 90. uchodzili jedną z najgorętszych par polskiego show biznesu. Niestety, ich małżeństwo, chociaż kibicowała mu cała Polska, nie okazało się trwałe. Na zawsze jednak połączyła ich wspólna córka, urodzona w 1990 roku Nastazja Gonera.
Odziedziczyła po rodzicach artystyczne geny, jednak woli realizować się po przeciwnej stronie kamery. Absolwentka reżyserii i teatrologii łódzkiej PWSFTViT ma na koncie Srebrnego Lajkonika, nominację do Student Academy Award 2021, nazywanej "studenckim Oscarem" oraz nagrody zdobyte na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Limassol.
Robert Gonera: drugie małżeństwo też nie przetrwało
Po rozstaniu z Fraszyńską, Gonera poznał Karolinę Wolską. Los skrzyżował ich ścieżki w 2001 roku w Klubie Związków Twórczych we Wrocławiu. Dwa lata później byli już po ślubie. W 2004 roku powitali na świecie pierwszego syna, a 4 lata później drugiego. Jak wyznał wtedy aktor w rozmowie z "Życiem na gorąco":
"Karolina dała mi nadzieję na szczęście".
Wolska ze swojej strony zapewniała, że doskonale wie, jakie niedogodności niesie ze sobą życie z aktorem. Jak tłumaczyła w rozmowie z "Echem Dnia":
"Miałam świadomość, na co się decyduję. Trudno się złościć o to, że ludzie uśmiechają się do niego na ulicy i proszą o autograf. Jego popularność nie jest dla mnie niemiła, bo oznacza, że to, co robi, trafia do serc widzów".
Niestety, cieniem na małżeństwie położyły się zawirowania emocjonalne, które pojawiły się w życiu Gonery w 2007 roku. Aktor wierzył, że sobie z nimi poradzi i walczył o odbudowanie małżeństwa, jednak ostatecznie skończyło się rozwodem w 2012 roku.
Robert Gonera: o tym teraz marzy
Po wyprowadzce z mieszkania, które przypadło drugiej żonie i synom, został z niczym, zawaliła się też jego kariera. Jednak, jak wyznał potem w wywiadzie dla "Newsweeka", wierzył, że to przejściowa sytuacja:
"Byłem przekonany, że po doświadczeniach filmowych i teatralnych to kwestia czasu kiedy zacznie dzwonić telefon, pojawią się propozycje. Myliłem się".
Jednocześnie szukał pracy poza zawodem, co, jak wyznał w "Newsweeku" prowadziło czasem do kłopotliwych sytuacji:
"Pan, który ze mną się spotkał, patrzył podejrzliwie: 'Wczoraj pana widziałem w telewizji, a dziś chce pan być pilarzem w lesie?'"
Ostatecznie karierę udało się odbudować, chociaż, jak pół żartem wspomina w wywiadach aktor, przylgnęła do niego specyficzna etykietka. Jak wyznał w rozmowie z "Twoim Stylem":
"Do dziś, choć jestem świetnie zorganizowany i staram się wzorowo wypełniać obowiązki, czasem słyszę jeszcze: 'Gonera? No fajnie, ale czy on pojawi się na planie, bo podobno coś u niego nie halo'..."
Teraz aktor, jak sam przyznaje, ma dwa wielkie marzenia. Jego dotyczy życia prywatnego. Jak wyznał w rozmowie z tygodnikiem "Na żywo":
"Teraz wracam do pustego domu, ale nie poddaję się. Chciałbym znów kochać i być kochanym".
Drugie marzenia może okazać się łatwiejsze do realizacji. Chodzi o wspólną pracę z utalentowaną córką. Jak wyznał, cytowany przez ShowNews:
"Nie ukrywam, że kiedyś chciałbym zagrać w filmie Nastazji, spotkać się z nią w pracy. Byłoby to spełnienie jednego z moich marzeń".
Zobacz też:
Gdy żona zażądała rozwodu, wyszedł z jedną walizką. Potem stracił wszystko
Córka Fraszyńskiej i Gonery poszła w ślady znanych rodziców. Już ma pierwsze sukcesy na koncie
Ledwie Gonera powrócił, a już takie doniesienia o synach aktora. To nie były plotki








