Najpierw był jej asystentem, a potem mężem. Petelskich połączyła miłość do filmu
Ewa Kaźmierska była jedną z najlepszych studentek reżyserii w łódzkiej Szkole Filmowej. Pewnego dnia dowiedziała się, że w nakręceniu debiutanckiej etiudy ma pomóc jej dyrektor amatorskiego teatru w Tomaszowie, który postanowił uzupełnić wykształcenie w Filmówce.
"Myślałam, że będzie w słusznym wieku, a przyszedł młody chłopak. I został moim asystentem. Musiał u mnie przejść ten etap 'przynieś, wynieś, pozamiataj', który ja wcześniej przeszłam u pani Marii Kaniewskiej" - wyznała po latach autorom książki "Prywatna historia kina polskiego", wspominając początki swej znajomości z Czesławem Petelskim.
"Połączyła nas miłość do filmu" - dodała.
Słynna para filmowców pobrała się przed końcem studiów. Na ślub przyjechali autem rektora
Ewa i Czesław bardzo szybko się w sobie zakochali. Gdy kończyli studia, byli już małżeństwem. Petelski nie oświadczył się jednak bezpośrednio swojej wybrance, lecz dwóm jej najlepszym przyjaciółkom. To one w imieniu Ewy powiedziały mu "tak".
Pojechali na ślub czarnym Chevroletem, który specjalnie na tę okazję pożyczył im rektor uczelni, profesor Jerzy Toeplitz.
Rok po dyplomie państwo Petelscy wyreżyserowali swój pierwszy film. Tytuł ten bardzo spodobał się decydentom z komitetu kinematografii, więc pozwolono im nakręcić kolejny, oparty na noweli Marka Hłaski.
Pierwszy klaps na planie w Sudetach padł kilka tygodni po tym, jak na świecie pojawił się pierwszy i jedyny syn reżyserskiej pary. Ewa zdecydowała, że zajmie się tylko scenami w studiu.
"Nie byłam na wszystkich zdjęciach, ale ponieważ były dwie babcie, (...) udawało mi się wyrwać na plan, ale wyłącznie do scen atelierowych, bo do plenerów się nie nadawałam" - stwierdziła na kartach "Prywatnej historii kina polskiego".
Na planie filmowym rozumieli się bez słów. Poza nim nie potrafili się dogadać
Ewa Petelska była bardzo rozgoryczona tym, że mąż nie umieścił jej nazwiska w czołówce filmu. Po latach wyznała, że była to pierwsza poważna rysa na ich związku.
Przystępując rok później do pracy nad "Kamiennym niebem", a zaraz potem nad następnym projektem, Petelscy byli małżeństwem już tylko na papierze.
"Nasz związek naprawdę nie trwał długo. Czesław założył później inną rodzinę, ale ponieważ złączono nasze nazwiska w aspekcie zawodowym, nikt z nas nie był zainteresowany, żeby tę sprawę rozdzielić" - opowiadała Ewa Petelska w wywiadzie radiowym.
W środowisku filmowców mówiono, że Ewa była dobrą partnerką dla Czesława.
"Słuchał jej, bo była inteligentna, właściwie nim kierowała i prowadziła go w zawodzie. On jej absolutnie ufał, ona umiała wszystko łagodzić" - napisał o nich Kazimierz Kutz w książce "Autoportret. Będzie skandal".
Petelscy rozstali się na krótko po ślubie. Oto dlaczego nigdy się nie rozwiedli
Pod koniec lat 80. Ewa zdecydowała się zakończyć trwającą kilka dekad współpracę z Czesławem. Mówiono, że skłoniła go do przejścia na emeryturę. Faktem jest jednak, że chorował i nie miał już siły do kręcenia kolejnych filmów.
Reżyser bardzo tęsknił za pracą, która była całym jego życiem, największą pasją i miłością. Zmarł 19 września 1996 roku, niespełna siedem lat po nakręceniu ostatniego filmu.
Ewa Petelska odeszła 20 sierpnia 2013 roku w wieku 92 lat. Spoczęła w Alei Zasłużonych na Powązkach obok Czesława, co było jej życzeniem.
Reżyser i pisarz Janusz Petelski, syn słynnej pary filmowców, twierdzi, że rodzice nigdy formalnie nie zakończyli swojego związku.
"Ich małżeństwo mimo kryzysów trwało" - powiedział autorce książki "Biały mazur".
Źródła:
1. Ł. Figielski, B. Michalak, "Prywatna historia kina polskiego", wyd. 2005.
2. Wywiad z E. Petelską, Polskie Radio (wrzesień 1996).
3. K. Kutz, "Autoportret. Będzie skandal", wyd. 2019.
4. M. Talarczyk-Gubał, "Biały mazur. Kino kobiet w polskiej kinematografii", wyd. 2013.
Zobacz też:
Grażyna Torbicka szczerze o mężu i karierze. Nigdy nie chciała być tylko żoną
Maciej Kowalewski i jego pierwsza żona zdradzali się nawzajem. Prawdę ujawniła córka aktorskiej pary








