Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Rozwód Opozdy i Królikowskiego ciągnie się od lat. Ale przełom jest blisko
Joanna Opozda z zawodu jest aktorką. W ciągu trwającej kilkanaście lat kariery kobieta zagrała w blisko 20 produkcjach. Największą popularność przyniosła jej rola w "Pierwszej miłości"; w pewnym momencie grana przez nią postać była jedną z najważniejszych w serialu.
Niestety influencerka, którą obserwuje na Instagramie ponad 660 tys. osób, zazwyczaj była na ustach wszystkich nie przez swoje osiągnięcia zawodowe, a afery związane z życiem prywatnym. Wszystko to z uwagi na jej związek z Antonim Królikowskim.
Oglądaj "Pierwszą miłość" w Polsat Box Go
Aktorzy wzięli ślub w sierpniu 2021 roku, a rozeszli się dosłownie kilka miesięcy później, tuż przed narodzinami ich syna, Vincenta. Para do dziś nie uzyskała rozwodu (choć prawdopodobnie wkrótce się to stanie), a ich publiczny spór "grzeje" media od paru lat.
Niespełna 38-latka nigdy nie ukrywała, że cała ta sytuacja sporo ją kosztuje. Kobieta, która do tej pory mocno skupiała się na opiece nad pociechą i dopiero z czasem zaczęła znowu pojawiać się na ekranie, właśnie przekazała ważną wiadomość.
Zwrot w życiu Joanny Opozdy. Podjęła decyzję i ogłosiła: "Wracam"
Wcześniej Opozda łączyła bycie aktorką z pracą w modelingu. W ostatnim czasie ta druga aktywność zeszła raczej na dalszy plan, ale teraz wszystko ma się zmienić. Joasia już pochwaliła się w sieci.
"Cześć, Kochani! Wracam z krótkim update'em. Ostatnio dużo się dzieje… o tym trochę później. Już teraz jednak dzielę się z Wami kulisami sesji (...). Tak. Wracam do modelingu, nie, nie rezygnuję z aktorstwa. Jestem bardzo podekscytowana. Trzymajcie kciuki!" - napisała we wtorkowe popołudnie.
Pod instagramowym postem od razu posypały się komentarze.
- "Asiaaa Ty jesteś jak kameleon";
- "Wow! Najpiękniejsza, no najpiękniejsza!";
- "Mega pasujesz do modelingu";
- "She's back [ang. Wróciła]"
- pisali zachwyceni internauci.
Opozda wraca do modelingu. Wie, że wcześniej popełniła błąd
Dla Opozdy to kolejny krok do budowania swojej pozycji w show-biznesie na pracy, a nie na rewelacjach z życia prywatnego. Joanna sama świetnie zdaje sobie sprawę z popełnionych przez siebie błędów, o czym świadczyła chociażby jej wymiana zdań z Karoliną Korwin-Piotrowską sprzed dwóch lat.
Tuż po premierze dziennikarka skrytykowała "Wieczór kawalerski", przy okazji nie wprost zabierając głos na temat grającej w nim Opozdy.
"Popularność portalowa przekłada się na pewien rozgłos, zasięgi w sieci i może stan konta, bo to się z tym wiąże, ale nie przekłada się na jakość i ciężar gatunkowy otrzymywanych propozycji. Przeciwnie, mało jest reżyserów, którzy chcą zrobić poważną rzecz, dobre kino, zatrudniając aktora znanego głównie z newsów prywatnych, skandali czy pyskówek. To odciąga uwagę, tworzy tani plotkarski kontekst, nie robi dobrze filmowi. (...) Niestety, taka jest cena, jaką płaci się za nadmierne upublicznianie swego życia prywatnego" - mówiła wtedy w rozmowie z "Super Expressem".
A aktorka... przyznała jej rację.
"Zdaję sobie sprawę z pewnych rzeczy, wielokrotnie byłam wywoływana do tablicy i wciągana w afery, z którymi wolałabym nie mieć nic wspólnego. Dziś widzę, że momentami mogłam nie zabierać głosu" - odpowiedziała jej za pośrednictwem Pudelka.
Zobacz też:
Przyłapali ją z przystojniakiem. Opozda zabrała głos
Joanna Opozda ujawniła zaskakującą prawdę. Królikowski nie ma kontaktu z synem
Opozda przekazała prosto z sądu. A jednak to nie koniec. "Byłam na to gotowa"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








