Jan Englert przez lata był dyrektorem, rektorem i jedną z najważniejszych postaci polskiego teatru. Odkąd jednak odszedł w atmosferze skandalu z funkcji dyrektora najstarszego teatru w Polsce, 83-letni aktor mierzy się z nową rzeczywistością. O tym, jak zmieniło się jego życie, opowiedziała jego żona, Beata Ścibakówna.
Beata Ścibakówna ujawniła, jak dziś wygląda życie Jana Englerta
Aktorka gościła w formacie "Czułe słówka" Doroty Szelągowskiej gdzie przyznała, że od niedawna codzienność małżonków wygląda zupełnie inaczej. Jan Englert wreszcie pozwolił sobie na odpoczynek.
"Przede wszystkim dużo śpi. Ja nie wiedziałam, że człowiek może tak długo spać. (...) Być może odpoczywasz za te wszystkie lata" - zauważyła Ścibakówna.
Aktorka przypomniała, że przez dekady jej mąż funkcjonował w niezwykle intensywnym rytmie, łącząc liczne obowiązki zawodowe z działalnością artystyczną.
Choć Jan Englert zakończył etap związany z zarządzaniem teatrem, nie zamierza rezygnować z pracy. Jak podkreśliła jego żona, jej mąż rozpoczął nowy rozdział kariery - wrócił do samego aktorstwa, czyli do swojego ukochanego fachu.
"Jakby nagle Jan Englert powstał z popiołów i zaczyna grać jako aktor. Zaczyna być aktorem, już nie dyrektorem, nie rektorem, nie dziekanem, co było przez wiele lat. Tylko wrócił do aktorstwa, do swojego ukochanego zawodu i reżyserowania" - wyjawiła żona Jana Englerta.
Jan Englert i Beata Ścibakówna o życiu na emeryturze
Ścibakówna zdradziła również, że jej mąż musiał nauczyć się wielu codziennych spraw, z którymi wcześniej nie miał styczności.
"Założył firmę, założył maila swojego. On nie miał do tej pory swojego maila" - wyznała.
Nie zabrakło też humorystycznego akcentu. Zapytana o życie z "nowym Janem Englertem", Ścibakówna bez wahania odpowiedziała:
"Najgorsze jest to, że muszę gotować obiady!" - wyznała, podkreślając, że nie jest to jej ulubiona czynność.
Zobacz też:
Englert i Ścibakówna przyłapali na randce. Mieli nietęgie miny. Aktor łapał się za głowę
Jan Englert zapewnia, że nie pomagał córce w aktorskiej karierze. "Wszystko zdobyła sama"
Ścibakówna świętuje 83. urodziny męża. Tak zwraca się do Jana Englerta








