Krzysztof Wakuliński już na pierwszym roku studiów w warszawskiej szkole teatralnej wpadł w oko Bożenie Dykiel.
"Zakochałam się w jego głosie" - wspominała aktorka po latach w rozmowie z "Nostalgią".
Przez całe studia byli nierozłączni. Uchodzili za bardzo szczęśliwą parę, planowali spędzić ze sobą resztę życia.
Małgorzata Lorentowicz traktowała Wakulińskiego jak syna
Po dyplomie w 1971 roku drogi aktorskiej pary na pewien czas się rozeszły. On dostał angaż w Teatrze Ludowym, ona trafiła do Narodowego. Uczucie, które połączyło ich kilka lat wcześniej, wypaliło się.
Trzy lata później Wakuliński dołączył do kierowanego przez Adama Hanuszkiewicza zespołu, którego Dykiel była jedną z największych gwiazd. Miał nadzieję, że była ukochana da im jeszcze jedną szansę, ale ona - zamiast miłości - zaproponowała mu przyjaźń.
Krzysztof długo leczył rany po tym, gdy Dykiel dała mu kosza. Pewnego dnia opowiedział o swoich rozterkach starszej o 22 lata koleżance z teatru, Małgorzacie Lorentowicz. Aktorka została jego powiernicą. Wyczerpana opieką nad chorym mężem, odpoczywała w towarzystwie Wakulińskiego. Duda, bo tak wszyscy ją nazywali, bardzo go lubiła i było jej miło, że ją adoruje.
"Duda nie miała dzieci, więc przybrała mnie za syna. Byłem z nią z wyboru do samego końca, choć to oczywiście nigdy nie zostało prawnie uregulowane. Kochałem ją, byliśmy rodziną" - powiedział aktor po latach, wspominając gwiazdę "Kogla-mogla" w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Krzysztof Wakuliński był o krok od ślubu ze znaną aktorką
Na przełomie lat 80. i 90. Krzysztof Wakuliński zauroczył się Magdaleną Wołłejko. Była świeżo po rozwodzie z jego kolegą po fachu, Piotrem Skargą, i próbowała ułożyć sobie życie od nowa. W Krzysztofie, który pomógł jej pozbierać się po trudnych przeżyciach, dostrzegła idealnego kandydata na męża.
Aktorka podziwiała go za wrażliwość, oczytanie i nienaganne maniery. Dzięki jego wsparciu odzyskała radość życia. Wydawało się, że są dla siebie stworzeni. Planowali zalegalizować swój związek, ale do ślubu nie doszło. Żadne z nich nigdy nie zdradziło powodów decyzji o rozstaniu.
Tymczasem los postawił Krzysztofowi na drodze młodą kostiumografkę. W Marii, co potwierdził w "Pytaniu na śniadanie", zakochał się od pierwszego wejrzenia, a matkująca mu Małgorzata Lorentowicz zaakceptowała wybór. Jak wspominał w rozmowie z PAP:
"Przedstawiłem ją Dudzie, a ona od razu ją pokochała i uznała za córkę".
Krzysztof Wakuliński: żona dba o jego zdrowie
Maria Wakulińska przez wiele lat odpowiadała za kostiumy na planie "Klanu". Nigdy nie zależało jej na rozgłosie, trzyma się z daleka od celebryckich ścianek. Aktor, szanując prawo ukochanej do prywatności, stara się nie mówić o niej w wywiadach.
Tylko raz, gdy jeden z portali plotkarskich zasugerował, że jego zdrowie się popsuło, aktor zdecydował się wspomnieć o żonie. W rozmowie z "Super Expressem" zdementował pogłoski o rzekomej chorobie i dodał, że Maria dba o jego zdrowie i kondycję:
"Jeżeli tak wygląda chory człowiek, to można winszować. Oczywiście nie jestem już młody, ale dzięki żonie trzymam się naprawdę dobrze".
Źródła:
1. Wywiad z B. Dykiel, "Nostalgia" (wrzesień 2017);
2. Wywiady z K. Wakulińskim, PAP (maj 2005), "Pytanie na śniadanie" (luty 2019), "Super Express" (luty 2012)
Zobacz też:
To on mógł zostać mężem Bożeny Dykiel. Poróżniło ich jedno
O jej związku ze znanym aktorem wie niewielu. Byli ze sobą bardzo szczęśliwi
O tym romansie plotkowało całe środowisko. Po latach prawda wyszła na jaw








