Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski. Najkrótsze zaręczyny na świecie
Mało jest par, które tak często rozstawały się i wiązały na powrót, jak Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski. W październiku 2025 roku deklarowali sobie uczucie, ale już w listopadzie doszło do rozstania, tuż po urodzinach celebrytki. Zakończenie związku miało być "ostateczne", ale już w grudniu pojawiły się plotki, że para do siebie wróciła.
Plotki okazały się prawdziwe już na początku stycznia 2026 roku, kiedy w programie "Randewu" Schreiber i Korczarowski wyznali sobie miłość na wizji. Wtedy nie zabrakło gorącego pocałunku, a wkrótce pojawiły się sugestie co do ślubu i założenia rodziny.
20 stycznia w sprawie tego duetu pojawił się niespodziewany zwrot akcji. Marianna ujawniła, że Piotr oświadczył się jej w święta i mieli nawet wybraną datę ślubu, ale najwyraźniej były to niezwykle krótkie zaręczyny. Wszystko przez wiadomości z inną kobietą, które postanowiła ujawnić.
Marianna Schreiber o Piotrze Korczarowskim. Jednak rozstanie
20 stycznia Schreiber podzieliła się na Instagramie łamiącą wiadomością. Niespodziewanie wyznała, że Korczarowski w Wigilię poprosił ją o rękę, a ślub zaplanowali na 18 maja. Ogłosiła jednak, że w tym samym czasie mężczyzna miał pisać z inną kobietą.
"Nie wiedziałam, że w tym samym momencie i tego samego dnia, gdy pisał, że jestem 'tą jedyną' miłością jego życia, pisał innej kobiecie, że jeszcze 'tej jedynej' nie znalazł, tak pomiędzy zagadywaniem o łóżkowe sprawy" - stwierdziła Marianna.
Udostępniła też fragment dwóch rozmów - własnej z Piotrem, oraz tej, która jakoby miała toczyć się między nim a inną. Zapowiedziała, że ma ich więcej, jednak ich nie pokaże "z szacunku do tego, co przeżyliśmy w tej relacji i uczuć, jakimi darzyła Piotra". Jak się jednak łatwo domyślić, nie poprzestała tylko na tym.
Piotr Korczarowski pisał z inną. Schreiber mówi o tym wprost
Marianna wyjaśniła, że pokazała wspomniane wiadomości, by ludzie w końcu przestali uważać ją za "tę złą" w tym duecie.
"A Piotrowi życzę, aby dorósł. [...] Naprawdę tak bardzo chciałam, żeby się udało. Te screeny (a jest ich dużo różnych) złamały mi serce. [...] Lepiej, że teraz niż po ślubie. Nie wyobrażam sobie brać drugi raz rozwodu" - wyjaśniła na Instagramie.
W kolejnym oświadczeniu zasugerowała też, że Korczarowski robił jej wymówki i nie potrafił przyznać się do błędu, kiedy skonfrontowała go z tym, co odkryła. Stwierdziła też z goryczą, że wcześniejsze "piękne słowa o miłości i snucie pięknej przyszłości" sprawiły, że w nie uwierzyła. Czy tym razem to naprawdę koniec związku? Czas pokaże.
Zobacz też:
Po tym nie ma już złudzeń ws. Schreiber. Korczarowski wyznał całą prawdę
Gabriel z "Rolnika" jej nie chciał. Oliwia wzięła się za partnerów Marianny Schreiber
Dopiero co, Korczarowski i Schreiber wrócili do siebie, a tu takie wieści








