Mateusz Damięcki od 8 lat jest mężem Pauliny Andrzejewskiej i tatą dwóch synów. Swoją żonę poznał w czasie, gdy już zwątpił, czy kiedykolwiek zdoła ułożyć sobie życie.
Mateusz Damięcki spełnia się jako mąż i tata
16 lat temu popełnił błąd, który sprawił, że przez kilka kolejnych lat nie był w stanie zaufać żadnej kobiecie. We wrześniu 2010 roku poślubił Patrycję, jednak małżeństwo przetrwało zaledwie 8 miesięcy. Po latach dał do zrozumienia, że powodem była niewierność. Patrycja z kolei była rozżalona odkryciem, że zapracowany Mateusz praktycznie nie bywa w domu.
Traumatyczne przeżycia położyły się cieniem na życiu Damięckiego. Na szczęście w jego życiu pojawiła się instruktorka baletu Paulina Andrzejewska. W 2018 roku wzięli ślub, na świat przyszli synowie, a Damięcki postanowił przewartościować całe swoje życie.
Mateusz Damięcki rzadko widywał tatę
W wywiadach tłumaczy, że nie chce im zapewnić lepsze życie niż sam miał. Jak wyjawił Małgorzacie Czop w "interAKCJI. Starciu pokoleń" rodzinny rytuał wieczorny polega na czytaniu synom "Porwania Baltazara Gąbki".
Sam nie miał okazji doświadczyć takich relacji z tatą. Maciej Damięcki bowiem był tak pochłonięty aktorstwem, że rzadko miewał dla niego czas:
"Patrzę na mojego tatę i myślę, że przez wiele lat miałem do niego pretensje, że tato nie poświęcał mi tego czasu tyle, ile ja bym chciał, żeby mi poświęcał. Wiesz, do czego doszedłem po latach? Że ja przestałem mieć do niego pretensje, tylko zaczęło mi być go żal. Ja dostaję tyle i to jest dla mnie plus. A mój tata tego nie dostawał, bo robił co innego".
Daniel Olbrychski naświetlił realia
Drugi gość programu, Daniel Olbrychski poczuł się w obowiązku stanąć w obronie Macieja Damięckiego. Jak wyjaśnił, takie były wtedy czasy, że by zapewnić godny byt rodzinie, trzeba było pracować bez wytchnienia:
"Musisz też pamiętać, że my, twój tata, twój stryjek, ja, to moje pokolenie, myśmy zarabiali tak nędzne grosze w porównaniu z tym, co w tej chwili. Musieliśmy od rana do wieczora, jak mieliśmy czasami wolny wieczór, to się jechało gdzieś do małego miasteczka, dawało koncerty, żeby związać koniec z końcem. Za polskie Hamlety, Kmicice w życiu bym sobie nie kupił samochodu. A w teatrze zarabiałem dwadzieścia, trzydzieści dolarów miesięcznie, w przeliczeniu".
Zobacz też:
Nie ma już wątpliwości ws. Macieja i Mateusza Damięckich. Aktor wyznał wprost przy grobie
Małżeństwo Damięckiego skończyło się po zaledwie ośmiu miesiącach. Niewiarygodne, co wtedy przeżywał
Potwierdziły się smutne doniesienia ws. Damięckiego. Nikt nie wiedział, co przeżywa








