Sebastian Fabijański zabrał głos tygodnie po finale "TzG"
Sebastian Fabijański nie wygrał programu "Taniec z gwiazdami", ale sięgnął po coś znacznie ważniejszego - sympatię ludzi. Jak sam przyznaje, wielu napisało do niego szczerą wiadomość, podkreślając, że kibicowali do samego końca. Po otrzymaniu tak dobrej energii, 38-latek chce skupić się na jednym.
"Chce w moim życiu harmonii (...) chcę się skupić na rzeczach twórczych, które na wielu poziomach są przez ludzi lubiane" - powiedział na łamach Plotka.
Sebastian Fabijański potrzebuje przerwy. Tak mówi o potencjalnym udziale w kolejnym show Polsatu
Sebastian dodał, że program szarpie najwrażliwsze struny człowieka, ale emocje są prawdziwe i to jest najważniejsze. Dzięki temu fani mogli zobaczyć całą prawdę i poznać historię aktora.
Fabijański wie, że po tak silnych wrażeniach potrzebuje przerwy. Program był bardzo intensywny, a treningi trwały od rana do nocy. Nie jest jeszcze gotowy na kolejne wyzwanie, np. związane z potencjalnym udziałem w programie "Twoja twarz brzmi znajomo".
"Troszeczkę muszę odpocząć od formatów rozrywkowych. "Taniec z gwiazdami" był bardzo eksploatujący mnie fizycznie i emocjonalnie. Poniedziałek po finale był bardzo trudny, naprawdę. Budzisz się rano i nagle nie masz treningu, nie kręcisz żadnego materiału, nie masz planu na następne dni. Po prostu jesteś (...) Wydaje mi się, że to są tak silne bodźce, że chciałbym sobie ich możliwie jak najbardziej oszczędzić" - zwierzył się w trakcie wspomnianego wywiadu.
Sebastian Fabijański zapowiedział, co go teraz czeka
Sebastian nie zamyka się na żadną ofertę. Po prostu aktualnie ma inne priorytety.
"Jestem absolutnie otwarty na wiele różnych pomysłów, jeśli chodzi o tego typu formatu. Szczerze nie wiem, czy "TTBZ" jest formatem, w którym czułbym, że mogę się czuć naprawdę dobrze. Przede wszystkim dlatego, że (...) ja lubię wcielać się czy udawać czyjeś głosy, ruchy, sylwetkę i tak dalej. Miałbym z tego fun. Ale nie wiem, jakbym zniósł make-up, kilogramy na twarzy. To wydaje mi się duże wyznanie. Natomiast nie jestem z tych, którzy będą mówić "nie, nie, nie". Może przyjdzie moment i to się wydarzy".
Fabijański dodał, że niedługo wraca na plan i choć nie zdradzi szczegółów, można być pewnym, że będzie kontynuował artystyczną karierę.
Czytaj też:
Sebastian Fabijański zamartwia się o przyszłość po "TzG". Wprost mówi o relacji z Suryś
Fabijański wciąż nie znalazł tej jedynej. Podjął decyzję
Sebastian Fabijański nie gryzł się w język ws. TzG. "Mój wizerunek upadł"








