Ewa Farna cieszy się dużą popularnością nie tylko wśród polskich fanów
Ewa Farna jest jedną z najpopularniejszych piosenkarek swojego pokolenia. Wokalistka wciąż nie zwalnia tempa - regularnie koncertuje i może liczyć na oddaną grupę fanów.
Piosenkarka, która cieszy się sławą zarówno w Polsce, jak i w Czechach, od najmłodszych lat marzyła o karierze gwiazdy - już jako nastolatka wygrywała konkursy piosenki i przeglądy talentów dla początkujących artystów.
Jakby tego było mało - w wieku 10 lat piosenkarka w ramach nagrody w jednym z nich, zaśpiewała obok samej Maryli Rodowicz.
Prawdziwym przełomem jej karierze był występ w jednym z odcinków "Szansy na sukces", dzięki czemu o talencie młodej wokalistki przekonało się wielu fanów słynnego programu.
Ostatnio potwierdziła swój status wielkiej gwiazdy, śpiewając w duecie z Duą Lipą.
Ewa Farna zdobyła się na szczere wyznanie
Okazuje się jednak, że sukces wiele ją kosztował. Ewa Farna przyznała ostatnio, że u szczytu sławy przyjmowała na siebie masę obowiązków. Na szczęście ten etap ma już za sobą.
"Próbowałam być wszędzie i robić wszystko. Dziś mówię sobie: 'Ewa, nie rozerwiesz się". Pozwoliłam sobie nie porównywać się do tych, które mają zupełnie inną sytuację życiową. Czasem trzeba poczekać. Kariera to sinusoida - nie można ciągle piąć się w górę" - mówiła w rozmowie z autorką książki "Kobiece gadanie".
"Chociaż nie chcę wyglądać na kogoś na skraju swoich możliwości, jestem cały czas mocno aktywna, tylko czasami jest to bardziej widoczne na rynku polskim, a innym razem na czeskim. I to było dla mnie odkrycie: spokój też może być wyborem" - dodała.
Ewa Farna odczuwa przymus "podobania się wszystkim"? Artystka mówi wprost
Przy okazji wyjaśniła, że potrzeba bycia w ciągłej gotowości była w dużej mierze podyktowana wewnętrznymi napięciami. Artystka odczuwała przymus tego, by "podobać się wszystkim". Chociaż dziś patrzy na to wszystko z nieco innej perspektywy, wciąż chce dawać z siebie jak najwięcej.
"Jeszcze nie jestem na tym etapie. Wiem, że nie muszę się wszystkim podobać. Wiem, że to nierealne i że zdrowo byłoby to sobie odpuścić. Ale mam w sobie ten ogień, że chcę ludzi do siebie czy bardziej swojej muzy przekonywać. Że chcę ich porwać. Może dlatego tak lubię grać festiwalowe koncerty - bo często ludzie przychodzą dla kogoś innego, a ja mam okazję ich zaskoczyć" - można przeczytać w tej samej książce.
Ewa Farna w rozmowie z Beatą Biały zdobyła się na bardzo szczerą ocenę swojej osobowości.
"Mam w sobie potrzebę bycia lubianą. Może to lwica we mnie, może egocentryczka. Może to ta część mnie, która kocha scenę, ludzi. To pewnie nie jest coś, co zdradzam o sobie z dumą, ale uważam, że taka jest na dzień dzisiejszy prawda. Może kiedyś przyjdzie taki dzień, że naprawdę sobie to odpuszczę. Ale to jeszcze przede mną" - podsumowała piosenkarka.
Zobacz też:
Zobacz też:
Ewa Farna spektakularnie schudła. Tylko z tego zrezygnowała
Ewa Farna szczerze o rodzinnym życiu. Mało kto wiedział, jaka jest prawda
Ewa Farna wybrała życie za granicą. W Czechach wybudowała imponującą posiadłość








