Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan szczerze o swoim związku
Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan wzięli udział w internetowym programie Magdy Mołek "W moim stylu", gdzie opowiedzieli o swoim codziennym życiu. Rozwiali wątpliwości w sprawie kryzysu małżeńskiego, ale jednocześnie aktorka wyznała, że nie zawsze bywało przyjemnie...
Barbara i Rafał już na początku wywiadu przyznali, że po wieloletnim związku (są już 15 lat po ślubie) czasami zapominają o tym, kiedy dokładnie przysięgali sobie miłość i ile czasu się znają. Różnią się też wersje pierwszego spotkania, o którym tak chętnie opowiadają w mediach. Ponadto w ich domu często robi się gorąco, bo każde z nich lubi mieć rację.
Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan przeszli kryzys w związku
Barbara i Rafał czasami potrzebują czasu, by się dogadać, ale wszystko zawsze dobrze się kończy. Tylko raz mierzyli się z dłuższym kryzysem.
"Bywa różnie. My wyrzucamy od razu emocje. Od razu nam przechodzi. (...) Wyrzucamy to, co nam leży na sercu. Nie chowamy tego w sobie. Wolimy powiedzieć, co myślimy. Widać po nas od razu. Wyczuwamy się. Nie ukrywamy, jak nam coś nie odpowiada" - wyjawiła Kurdej-Szatan.
"U nas nie ma momentów ciszy, tak jak inni, że potrafią przez dwa lub trzy dni się do siebie nie odzywać. Nigdy nie mieliśmy takich kłótni" - odpowiedział Rafał.
"Nawet jak się dąsamy trochę dłużej to jedno, zazwyczaj ty pierwszy, podchodzi i patrzy głęboko w oczy i ja już nie jestem w stanie się złościć" - uzupełniła Basia.
Po chwili postanowiła zdradzić, że mają za sobą kryzys:
"Mieliśmy moment trudności. Trwało kilka miesięcy to dąsanie, ale przetrwaliśmy" - skończyła temat.
Barbara Kurdej-Szatan szczerze o zachowaniu męża
Barbara Kurdej-Szatan podkreśliła, że ich relacja jest pełna wsparcia. Choć praca małżeństwa wymaga wyjazdów, starają się znaleźć czas dla siebie. Rodzina jest priorytetem, a życie na odległość i relacje przez telefon nie są dla nich najlepszym rozwiązaniem.
"Sobie raz na jakiś czas planujemy wyjazdy. Jesteśmy tylko dla siebie, rodzinnie" - wyznała aktorka.
Jeśli chodzi o obowiązki domowe, dziś zakochani korzystają z profesjonalnej pomocy. Jeśli w międzyczasie trzeba coś zrobić, dzielą się zadaniami. Dawniej nie było w tej kwestii tak kolorowo.
"Kiedyś były pretensje, wynikały różne kłótnie, ale chyba już nauczyliśmy się tej współpracy w domu. Raz jedno coś ogarnie, raz drugie zrobi pranie. Ostatnio jedna dziewczyna zadała mi pytanie (...) jak mąż mi pomaga w domu. Ale to nie ma tak, że mąż mi pomaga. Ja tam sama mieszkam? Jakby to jest mój dom? Nie ma, że ktoś mi pomaga - my razem żyjemy, razem dom prowadzimy i razem go ogarniamy" - podsumowała Barbara.
Czytaj też:
A jednak to nie były plotki ws. Kurdej-Szatan. Już tego nie ukrywa i ogłasza. To koniec
Barbara Kurdej-Szatan znienacka wyznała ws. kryzysu w małżeństwie: "Wiele związków się rozpada"
Kurdej-Szatan nie czekała ani chwili. Z mężem u boku ogłosiła szczęśliwe wieści








