Sandra Kubicka już w nowym mieszkaniu po rozstaniu
Sandra Kubicka i Aleksander Baron, choć początkowo nie odnosili się do plotek o rozstaniu, nie mogli już dłużej ukrywać prawdy o ich związku. Wszystko wyszło na jaw, kiedy modelka pokazała kadry ze swojego nowego mieszkania.
Na Instagramie tłumaczyła, że "wszystko jest okej" i nadal oboje są właścicielami domu. Sandra wciąż w nim bywa, bo jest w trakcie urządzania nowego lokum. Przed świętami udekorowała je i szykowała się na święta w towarzystwie bliskich, ale już nie partnera.
W jej życiu sporo się dzieje - właśnie wróciła z Amsterdamu, gdzie wzięła udział w programie rozrywkowym. Po powrocie zastała w domu coś, co bardzo ją zaskoczyło. Wpis już zniknął, co tylko podgrzało atmosferę domysłów.
Sandra Kubicka i Aleksander Baron mieli nie komentować rozstania
Kiedy Pudelek przekazał wieści o drugim pozwie rozwodowym, jaki miał wpłynąć pod koniec listopada, Kubicka ogłosiła, że tym razem nie będzie komentować publicznie spraw dotyczących jej związku. Przepraszała nawet Barona, że zrobiła to poprzednio, w marcu 2025 roku.
Sandra w ostatnim czasie rzeczywiście komentowała głównie kwestie zawodowe. Miała o czym opowiadać, bo wróciła do modelingu. W jednym z ostatnich filmów na InstaStories dziękowała fanom za pochwały jej kwitnącego wyglądu i zapewniała, że jest szczęśliwa. Niespodziewanie jednak zaczęła mówić o Baronie.
Sandra Kubicka o "niespodziance" w domu jej i Barona
Sandra ostatnio opublikowała w sieci kilka zdjęć ze swoimi przyjaciółmi. Niektóre media sugerowały, że zaczęła układać sobie życie z widocznym na fotografiach mężczyzną. Przyznała, że te sugestie bardzo ją zdenerwowały.
"Uwierzcie mi, że jestem daleko od tego etapu" - zapewniła, dodając, że ze względu na spokój i komfort syna nie zamierza szukać "nowych tatusiów".
Kubicka dodała, że nikt nie przygląda się za to Baronowi - a kolejne słowa wywołały szereg pytań o to, co zastała w domu u Aleksandra.
"Ale się tak zastanawiam, o co chodzi, że się tak do mnie przyczepili. [...] A w drugą stronę nie ma takich artykułów. Hit, co? Dziwny zbieg okoliczności. Tak że no, przed chwilą byłam w moim domu po kilka rzeczy. No i niespodzianka na mnie tam czekała. Jeżeli wiecie, co mam na myśli" - ogłosiła Kubicka.
Wpis szybko zniknął z sieci, jednak fani już prześcigają się w plotkach o tym, czym - a może kim - była niespodzianka.
Zobacz też:
Zaskakujące wieści ws. rozwodu Barona i Kubickiej. Pojawiły się kolejne komplikacje
Rozgoryczona Kubicka nad ranem nadała komunikat. Nie kryła nerwów
Sandra Kubicka już tego nie ukrywa. Wymowne słowa na temat związków








