Waldemar Gilas z "Rolnik szuka żony" zawiódł Dorotę
W 10. sezonie "Rolnik szuka żony" Dorota nie była pierwszym wyborem Waldemara Gilasa. Uczestnik wybrał Ewę Kryzę, jednak ta zerwała z nim dość szybko z powodu jego nieodpowiedniego zachowania. Po finałowym odcinku w 2023 roku Waldi obiecywał, że nie będzie czekał z zaręczynami i ślubem z Dorotą - ale to było już trzy lata temu.
Rolnik przegapił wiele świetnych okazji do wręczenia rzekomej ukochanej pierścionka - jak rodzinne uroczystości czy wyjazd na wakacje. Z czasem zaczęły krążyć coraz głośniejsze plotki o kryzysie - sama Dorota pisała o rodzinnych burzach i zamiataniu spraw pod dywan, ale w 2026 roku widać już wyraźnie, że nie jest dobrze.
Waldemar w życzeniach urodzinowych dla Doroty pozwalał sobie na niemiłe żarciki, a zamiast walentynek urządził sobie własny wieczór filmowy, z lekceważeniem pisząc o telewizyjnym guście partnerki. Ona tymczasem coraz częściej wspominała o "nowych drogach i nowych decyzjach". Teraz wreszcie nie ma już żadnych wątpliwości, że plotki okazały się prawdziwe.
Dorota z "Rolnik szuka żony" oficjalnie potwierdza kryzys
Nawet w show-biznesie rzadko okazuje się, że prawda jest gorsza i bardziej gorzka od plotek. Tymczasem wieści o związku Waldemara i Doroty właśnie takie są. Zaledwie kilka dni temu, w Dzień Matki, pisała ona o sile kobiet, którą mają "nawet wtedy, gdy życie stawia przed nimi trudne decyzje, ciężkie chwile i wyzwania". Te słowa nie są przypadkowe.
W nowym wywiadzie dla magazynu "Rewia" wybranka rolnika mówi wprost o stojących przed nią dylematach. Obecnie mieszka z Waldemarem w Pakości. Dorota nie ukrywa, że jej syn Mateusz z poprzedniego związku tęskni za dziadkami i kolegami z ich rodzinnego Szczecina.
"Czasami Mati mnie pyta, czy nie mogłoby być tak, jak dawniej. Nie wiem wtedy, co mu powiedzieć. Z jednej strony tu trzyma mnie rodzina, jaką założyłam z Waldkiem, tutaj mam też pracę, a z drugiej strony nie zawsze jest nam łatwo" - zaczyna uczestniczka 10. sezonu "Rolnika".
Okazuje się też, że rodzice Doroty chcieliby, aby córka do nich wróciła. Ona sama, przez zachowanie Waldiego zaczęła już poważnie o tym myśleć. Gilas ma niewiele czasu na to, by naprawić trwający kryzys.
Waldi z "Rolnika" już nie uratuje związku? Ma mało czasu
Jak mówi Dorota w wywiadzie, jej rodzice są coraz starsi i mają nadzieję, że wróci do Szczecina, także po to, by przejąć rodzinny biznes - ich sklep. Na razie nie podjęła ostatecznej decyzji, ale wie, że nie może wiecznie zwlekać. Partnerka Waldemara Gilasa nie marzy o zaczynaniu wszystkiego od początku, ale ma już dosyć czekania na pierścionek zaręczynowy.
"Na razie nie było ani zaręczyn, ani ślubu. [...] Nie wiem, co nam przyniesie przyszłość. Trzeba się dobrze zastanowić, by mądrze wybrać" - przyznaje Dorota.
Dała sobie jeszcze trochę czasu - do końca wakacji, które Mateusz spędzi w Szczecinie u dziadków. Ona będzie go tam odwiedzać - i w międzyczasie podejmie decyzję. Jeżeli Waldiemu zależy, by Dorota została u niego w Pakości, ma coraz mniej czasu na podjęcie odpowiednich kroków. Ale nawet wtedy może się okazać, że się ze wszystkim spóźnił - w końcu zaręczyny pod presją rozstania nie są najlepszym pomysłem na ratowanie związku.
Zobacz też:
Wielki dzień Waldiego z "Rolnika". Nie wytrzymał z dumy, trudno uwierzyć, że to już
Waldi z "Rolnika" złożył ukochanej najdziwniejsze życzenia. Teraz Dorota mówi o nowej drodze
Waldi z "Rolnika" już przesadził. Pierścionka brak, a teraz taka heca zamiast walentynek








