Katarzyna Bosacka mocno przeżyła rozstanie z mężem
Katarzyna Bosacka ma za sobą wyjątkowy intensywny okres w życiu prywatnym oraz zawodowym.
Słynna ekspertka od zdrowej żywności jakiś czas temu rozstała się z mężem i po rozwodzie musiała długo dochodzić do siebie.
"W ogóle wtedy nie myślałam, pogrążyłam się w emocjonalnym otępieniu" - wyjawiła w rozmowie z Małgorzatą Ohme.
Z czasem jednak wyszła na prostą, zadbała o swój komfort, znów poczuła się pewnie i w efekcie odnalazła prawdziwą miłość.
Katarzyna Bosacka wzięła drugi ślub i z optymizmem patrzy w przyszłość, którą chce budować ze swoim wybrankiem.
"Życzymy więc i Wam prawdziwego szczęścia i prawdziwej miłości, która istnieje naprawdę. Wiemy coś o tym! Ściskamy wszystkich. Kasia i Tomek" - pisali zaraz po sformalizowaniu swojej relacji.
Katarzyna Bosacka wspomina pierwsze małżeństwo. Nie było łatwo
Nie oznacza to jednak, że celebrytka całkowicie odcięła się od przeszłości. W jednym z najnowszych wywiadów wróciła pamięcią do dawnych wydarzeń.
Z tej okazji zdradziła zaskakujące informacje na temat swojego poprzedniego związku.
"Ja na przykład miałam taką sytuację, że mój były mąż nie pracował przez dwa lata, ja utrzymywałam rodzinę. I nagle dowiadujesz się, dostajesz od życia w pysk (...)" - zdradziła w "Pytaniu na śniadanie".
"Nie wiesz, co masz zrobić, wpadasz w otchłań i zastanawiasz się: żyć, nie żyć? Ale masz dla kogo żyć, bo są dzieci, przyjaciele, znajomi, jest rodzina, która cię ciągnie do góry. To był ten moment, kiedy pomyślałam sobie, że nic w życiu nie ma na zawsze, jest jedną wielką zmianą, na którą trzeba się przygotować" - dodała.
Katarzyna Bosacka dziś patrzy na to wszystko z zupełnie innej perspektywy. Jak przyznała w studiu śniadaniówki... czuje wdzięczność do kochanki swojego męża.
"Muszę wam powiedzieć - jestem jej bardzo wdzięczna, jestem wdzięczna mojemu byłemu mężowi, bo nie poznałabym mojego obecnego męża, nie byłabym tak szczęśliwa w życiu. Teraz rozwijam się wspaniale, prywatnie fantastycznie, kupiliśmy działkę pod Warszawą, mamy wspaniały dom, za chwilę idę tam sadzić róże i stokrotki" - podsumowała w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Żur u Katarzyny Bosackiej? Nigdy w życiu. Ma pomysł na inną zupę na Wielkanoc
Pierwsza Wielkanoc Bosackiej po ślubie, a tu takie wieści. Nagle padły takie słowa








