W czwartek 4 czerwca rozpoczął się 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, a podczas wielkiego otwarcia na scenie pojawiła się Doda. Tuż za nią pokazali się Agnieszka Woźniak-Starak i Artur Orzech, a fani byli w wielkim szoku, gdyż od wielu lat wokalistka i prezenterka są ze sobą pokłócone i nie mają najlepszych relacji.
W kolorowej prasie od razu pojawiły się doniesienia, że organizatorzy tak zaplanowali przebieg wydarzenia, żeby Agnieszka i Dorota za kulisami nie miały żadnego kontaktu.
Teraz głos w całej tej sprawie zabrała sama Woźniak-Starak, która ujawniła kulisy spotkania z Rabczewską!
Kulisy spotkania Dody i Woźniak-Starak w Opolu
Jeszcze w czwartek informator serwisu Pudelek donosił, że organizatorzy dwoją się i troją, by Doda i Woźniak-Starak nie miały ze sobą kontaktu w Opolu.
"Doda wykonała swój utwór na opening i chciała zejść środkiem sceny, ale kierownik planu przekierował ją do bocznego zajścia, bo środkiem wychodziła Agnieszka Woźniak-Starak" - wyjawił informator serwisu.
Teraz głos ws. tych doniesień zabrała sama prezenterka. Woźniak-Starak wyjawiła, że słowa źródła są nieprawdziwe, a ona i Doda spotkały się ze sobą jeszcze przed wejściem na scenę.
"Stałyśmy razem przed wejściem, za sceną, w tunelu, przez który wychodziła najpierw Dorota, później my. Więc nie było takiej sytuacji. Później my wychodziliśmy przez środek, Dorota musiała wyjść bokiem, żeby zrobić nam miejsce, ale to w ogóle nie chodziło o to, żebyśmy się nie spotkały i nie minęły" - opowiedziała w rozmowie z Pudelkiem.
Jak sama przyznała, zamieniła nawet dwa słowa z Dodą, ale nie chciała wyjawić, czego dotyczyła bardzo krótka pogawędka.
Agnieszka uspokoiła swoich fanów i powiedziała, że spotkanie z Rabczewską "było naprawdę okej".
Przeczytajcie również:
Fala komentarzy po ogłoszeniu zwycięzcy opolskiego festiwalu. Publiczność już tego nie kryje
Steczkowska po koncercie w Opolu szybko zareagowała. Tak skwitowała koleżanki z branży








