Joanna Trzepiecińska zbliżała się już do trzydziestki, gdy los postawił na jej drodze Janusza Andermana. W starszym o ponad półtorej dekady pisarzu i reżyserze zakochała się, jak twierdzi, od pierwszego wejrzenia.
"Jego przewaga doświadczenia, lat, intelektu, była inspirująca" - opowiadała w rozmowie z "Galą".
"Wyszłam za mąż z wielkiej miłości. Miałam poczucie, że byłam kochana" - dodała.
Chciała dać synom piękne dzieciństwo
Joanna i Janusz uchodzili za bardzo zgodne i szczęśliwe małżeństwo. Mało kto wiedział, co tak naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami ich domu.
Dziś aktorka nie kryje, że ciemne chmury zawisły nad jej małżeństwem zaraz po tym, jak na świat przyszedł Wiktor, a dwa lata później Karol.
"Założenie rodziny było najmniej udanym etapem wspólnego życia" - powiedziała "Gali".
"Dopóki byliśmy tylko we dwójkę, to była nasza sprawa, jak żyjemy, jak się bawimy, na co się godzimy. W momencie, kiedy pojawia się na świecie dwóch małych chłopców, nasze życie staje się życiem rodziców, którzy od rana do wieczora swoim zachowaniem dają tym dzieciom przykład" - stwierdziła.
Gdy w 2009 roku Joanna Trzepiecińska i Janusz Anderman zdecydowali się zakończyć swój trwający 15 lat związek, aktorka mówiła w wywiadach, że rozwiodła się z mężem dla dobra synów.
Nie jest tajemnicą, że Anderman miał słabość do mocnych trunków.
"Dziecku nie można powiedzieć: Słuchaj (...) boli mnie głowa, nie chce mi się wstać, żeby odprowadzić cię do szkoły. Tak się nie da. Ja chciałam dać moim dzieciom piękne dzieciństwo. To jest cała tajemnica naszego rozstania" - tłumaczyła w rozmowie z "Galą".
Przeżyli razem wiele cudownych chwil. "To było bardzo ciekawe małżeństwo"
Joanna Trzepiecińska przyznaje, że próbowała walczyć o swoje małżeństwo, ale druga strona nie była zainteresowana ratowaniem go. To Janusz Anderman złożył pozew rozwodowy.
"Choćbym nie wiem jak kochała męża, nie rzucę się w drzwiach, żeby go zatrzymać. Bo z szacunku dla samej siebie i dla niego uważam, że ma prawo do swojej drogi" - mówiła Beacie Nowickiej, gdy na jaw wyszło, że mąż zostawił ją dla znanej dziennikarki, Kamili Dreckiej.
Po rozwodzie aktorka zapewniała w wywiadach, że przeżyła z Januszem wiele cudownych chwil, których nie da się wymazać z życia tylko dlatego, że ich drogi się rozeszły.
"Moje małżeństwo się skończyło, ale przecież miało sens. Mam dwóch pięknych synów, a ich ojciec spędził ze mną dobre lata swojego życia. Co się miało udać, to się udało" - opowiadała w"Dzień Dobry TVN".
"Pomimo różnych kontrowersji, pomimo naszego rozstania, to było bardzo ciekawe małżeństwo" - wyznała z kolei autorowi książki "Aktorki. Odkrycia".
Źródła:
1. Wywiady z J. Trzepiecińską: "Gala" (wrzesień 2007 i luty 2009), "Dzień Dobry TVN" (kwiecień 2022)
2. Książka Ł. Maciejewskiego "Aktorki. Odkrycia", wyd. 2017

Zobacz też:
Seniuk przeniosła się z miasta na wieś. Teraz mówi wprost, z czym się musiała zmierzyć
Kurdej-Szatan z mężem wiedzieli, że popełnili błąd. Jedną decyzję później wszystko stało się jasne
Tak wygląda codzienność Artura Barcisia. Dużo roboty, którą aktor uwielbia








