Joanna Ibisz miała takie obawy po ślubie z Krzysztofem
Joanna Ibisz była gościnią podcastu "Matcha Talks" Julii Izmalkowej. W pewnym momencie została zapytana o to, jak przedstawia się osobom, które jej nie znają. Przyznała, że odpowiedź na to pytanie bardzo zmieniła się po narodzinach pociech.
"Przed tym, zanim zostałam mamą, powiedziałabym, że jestem modelką, podróżniczką i lekarką. Ale teraz mi się to zmieniło i myślę, że jednak pierwsze miejsce byłoby, że mamą i żoną, lekarką i osobą, która kocha eksplorować świat, podróżować" - wyznała.
Prowadząca zapytała ją również o to, jak wpłynęło na nią bycie definiowaną przede wszystkim przez pryzmat małżeństwa z Krzysztofem Ibiszem.
Joanna Ibisz nie ukrywała, że na początku bardzo się tego obawiała.
"Najpierw ja się tego tak bardzo bałam, że ja nie chcę być postrzegana jako trzecia, trzydziesta, pięćdziesiąta żona Krzysztofa Ibisza. I tak przed tym uciekałam, ale teraz po prostu jest mi to tak trochę wszystko jedno. Mogę być i trzydziestą żoną Ibisza albo dziesiątą i mogę być tylko jego żoną w wizerunku zewnętrznym. Nie mam takiej potrzeby, że muszę [udowodnić], że nie, bo ja jestem kimś więcej. Bo ja wiem w środku, że tam jest więcej" - powiedziała.
Joanna Ibisz o etykietce "żony Krzysztofa Ibisza"
Żona prezentera Polsatu wróciła też wspomnieniami do momentu, gdy przyjęła nazwisko męża. Joanna Ibisz przyznała, że przez długi czas nie potrafiła się z nim oswoić.
"Jak wyszłam za Krzysztofa, zmieniłam nazwisko, to tak się wstydziłam, że jestem Ibisz. Dzwoniłam i tak nie chciałam tego nazwiska powiedzieć, bo jakoś tak się wstydziłam tego, nie wiedziałam, jak to ograć. A dopiero z czasem zaczęłam mówić, że jestem Joanna Ibisz i dzień dobry i tak dalej" - zdradziła.
Dziś podkreśla, że w przestrzeni show-biznesowej rzeczywiście bywa postrzegana głównie jako żona Krzysztofa Ibisza, ale nie stanowi to już dla niej problemu.
"Myślę, że w takim świecie medialnym, najbardziej show-biznesowym, pewnie bardzo mnie to definiuje. [...] Ale w innych przestrzeniach nie jest to dla mnie coś, co mnie tak bardzo określa" - podsumowała.
Zobacz też:
Tuż przed piątą rocznicą ślubu wyszło na jaw ws. małżeństwa Ibisza. Otwarcie tego żałują
Wyszła na jaw cała prawda o małżeństwie Ibisza. Oboje musieli to przyznać








