Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Fabijański spotykał się ze znanymi kobietami. Teraz jest singlem
Życie uczuciowe Sebastiana Fabijańskiego, podobnie jak w przypadku niemal każdej znanej osoby, wzbudza duże zainteresowanie.
W przeszłości aktor był związany z kilkoma sławnymi kobietami, tj. z Agnieszką Więdłochą, Olgą Bołądź i Maffashion, z którą ma sześcioletniego syna. Od pewnego czasu pozostaje jednak singlem.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Jeszcze niedawno widzowie dopatrywali się czegoś więcej między nim a jego partnerką z "Tańca z gwiazdami", Julią Suryś. Para nie ukrywała, że świetnie się ze sobą dogaduje, ale na tym koniec. Niedługo po programie tancerka wyszła za swojego ukochanego, piłkarza Marcina Stromeckiego.
39-latek nie ukrywa natomiast, że jest otwarty na nowe uczucie. Aby zrealizować ten cel, zdecydował się zresztą na nietypowy dla siebie ruch...
Fabijański mówi wprost o swoim życiu uczuciowym. W końcu się na to zdecydował
Fabijański sam siebie postrzega jako osobę, która nie angażuje się w relacje romantyczne zbyt szybko i łatwo, stąd też jego niewielki dorobek w tym zakresie.
"(...) Mam wrażenie, że po prostu serce nie sługa. W momencie, kiedy coś zaczynasz czuć intensywnego, to [cię] odcina (...). Patrząc na moje dotychczasowe życie romantyczne, to (...) aż tak dużo faktycznie miłosnych historii nie było, gdzie ja mógłbym powiedzieć, że coś do kogoś czułem" - powiedział w podcaście "Wersja osobista" Faktu.
Ze względu na to, że do tej pory gwiazdor wiązał się przede wszystkim z osobami równie popularnymi co on, postanowił zmienić strategię.
"[Chcę - przyp. aut.] spotkać kogoś, kto właśnie będzie oddechem od tego świata. Nie wiedząc za bardzo, w jaki sposób mogę kogoś takiego poznać, po prostu założyłem (...) konto w aplikacji randkowej i otworzyłem się na ten rodzaj szukania" - wyjawił.
Fabijański otwarcie wyznał o życiu uczuciowym. Zależy mu tylko na jednym
Najważniejsze w takich znajomościach jest dla Fabijańskiego zachowanie autentyczności. Tego samego oczekuje zresztą od drugiej strony.
"Staram się być bezpośredni, nie owijać w bawełnę, nazywać rzeczy po imieniu. Bardzo to cenię i, jeżeli miałbym budować relację romantyczną z kimś, to chciałbym, żeby ona na tym się opierała. Na prawdzie, na tym, żeby się komunikować w otwarty sposób (...). Wydaje mi się, że to jest bardzo często poważna przeszkoda w rozmawianiu, że ludzie po prostu nie mówią sobie prawdy, tylko próbują się w jakimś sensie bronić przed jakąś wizją siebie w czyichś oczach. Albo nie chcą się (...) [odsłonić] i powiedzieć: 'Tak, nawaliłem, to jest moja słabość'" - podzielił się swoimi odczuciami.
Sebastian przyznał, że współcześnie trudno jest nawiązać prawdziwie bliską relację. Wszystko przez poczucie nieskończoności wyboru, który utrudnia podjęcie decyzji i głębokie zaangażowanie.
"Wydaje mi się, że to jest dosyć normalne: scrollujesz, a algorytm (...) wyświetla ci kolejną opcję. Żyjemy w świecie opcji. (...) Wyświetla ci jakąś 'opcję' i próbujesz nawiązać kontakt. Okazuje się, że ta osoba na przykład jest zajęta, ma partnera, no i się narażasz na takiego 'liścia' na samym starcie: 'Ej, sorry, ale mam chłopaka'. Parę razy się (...) [złapałem na] czymś takim" - przyznał.
Zobacz też:
Fabijański zabrał głos po werdykcie w Opolu. Krótko podsumował brak zwycięstwa
Fabijański zapytany o film o jego życiu najpierw się skrzywił. Chwilę później ogłosił to
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








