Sebastian Fabijański o udziale w "TzG". Ludzie mogli poznać go z innej strony
Sebastian Fabijański udzielił wywiadu zaledwie miesiąc po zakończeniu swojej przygody z programem "Taniec z gwiazdami". Aktor i piosenkarz zapewnia, że choć nie wygrał, to decyzja o wzięciu udziału w show zmieniła jego życie. Pozwoliła mu otworzyć się na nowe rzeczy i odzyskać dobre imię w oczach niektórych odbiorców.
"To wszystko naturalnie się poukładało samo. Program pomógł mi w dotarciu z prawdą na mój temat do ludzi i to jest kluczowe, cieszę się, że miałem platformę tak masowo oglądaną. Mogłem kawałek siebie zostawić. Ludzie poznali wrażliwego, może nawet za bardzo wrażliwego człowieka, który nagle okazał się być kimś innym" - wyjawił w rozmowie z "Faktem".
"Nie oszukujmy się, ja byłem sumą swoich mrocznych ról, internetowych afer. To wszystko prowadziło do refleksji na mój temat takiej, że jestem jakimś mrocznym typem, który tak naprawdę jest nie do lubienia" - tłumaczył dalej.
Sebastian Fabijański stworzył wokół siebie aurę tajemnicy. Szybko tego pożałował
Sebastian miał wrażenie, że najlepiej będzie, jeśli jako aktor będzie otoczony aurą tajemnicy, by ludzie byli skoncentrowani na tym, jaki potrafi być na scenie, a nie prywatnie. Nie poszło jednak zgodnie z planem...
"Natomiast ta aura tajemnicy w pewnym momencie zaczęła być przeciwko mnie. Ludzie do tej tajemnicy dokładali negatywnych cech. Próbowali mnie w ten sposób definiować. Wydaje mi się, że to się odwróciło, mimo że ja wcale nie chciałem tak prowadzić swojej zawodowej drogi, (...) natomiast wydarzyło się tyle zawirowań w moim życiu i też we mnie, że musiałem wziąć udział w programie tego typu, w którym mógłbym zadać kłam temu, co się mówiło na mój temat" - uzewnętrznił się.
Fabijański dużo od siebie wymaga. Robi to dla ludzi
Fabijański podkreślił, że wymaga od siebie bardzo dużo, ale wchodząc w świat show-biznesu zgodził się na bycie popularną osobą. Nawet wtedy, kiedy jego baterie społeczne są już wyczerpane, chętnie robi sobie zdjęcia z ludźmi i daje im swoją uwagę.
Jak sam dał do zrozumienia, w duszy preferuje inne życie. Po głośnych wydarzeniach, np. 63. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, musi "odchorować" w domowym zaciszu.
Czytaj też:
Sebastian Fabijański zabrał głos ws. emerytur dla artystów. Padły wymowne słowa
Fabijański zabrał głos po werdykcie w Opolu. Krótko podsumował brak zwycięstwa
Fabijański wciąż nie znalazł tej jedynej. Podjął decyzję








