Katarzyna Obara była gwiazdą mediów. Po zakończeniu współpracy z TVP zniknęła z branży
Katarzyna Obara jeszcze kilkanaście lat temu należała do najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek telewizyjnych w Polsce. Pochodząca z Oleśnicy prezenterka pierwsze zawodowe kroki stawiała w regionalnym oddziale TVP3 Wrocław. Siedem lat później zadebiutowała na antenie TVP2, gdzie współprowadziła wiele popularnych programów.
Widzowie mogli oglądać ją m.in. w "Teleexpressie", "Pytaniu na śniadanie", "Szansie na sukces", "Familiadzie" czy programie "Mój pierwszy raz".
W 2010 roku Katarzyna Obara zakończyła współpracę z Telewizją Polską. Po odejściu z mediów postanowiła całkowicie zmienić swoje zawodowe życie.
Katarzyna Obara zmieniła ścieżkę zawodową. Postawiła na gastronomię
Po rozstaniu z TVP dziennikarka zdecydowała się związać z branżą gastronomiczną. W 2012 roku otworzyła we Wrocławiu własną restaurację. Lokal przez lata zdobył uznanie gości, a w ubiegłym roku został wyróżniony w prestiżowym przewodniku Michelin.
"Dla nas to jest ogromny sukces. Gdyby to przyrównać do mojego dawnego świata medialnego, to jakbyśmy dostali Oscara w świecie gastronomii" - mówiła w rozmowie z Plejadą.
Wydawało się więc, że biznes rozwija się świetnie i przed właścicielką rysuje się obiecująca przyszłość. Niespodziewanie okazało się jednak, że nadchodzą duże zmiany.
Katarzyna Obara podjęła decyzję. Zamyka wrocławską restaurację
Katarzyna Obara opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała, że po latach działalności zdecydowała się zamknąć swój lokal. Nie ukrywała, że była to dla niej wyjątkowo trudna decyzja.
"Czas powiedzieć 'żegnaj'. W środku lata 2026 zamykam OKRestaurację - miejsce, które przez kilkanaście lat było czymś znacznie więcej niż tylko restauracją. Było moim drugim domem, codziennością, pasją i ogromną częścią mojego życia" - napisała.
W dalszej części oświadczenia wyjaśniła, że decyzja ma związek ze zmianami zachodzącymi w jej życiu prywatnym.
"Życie jednak pisze własne scenariusze i niekiedy wymusza zmianę priorytetów. Dlatego podjęłam jedną z najtrudniejszych decyzji - odchodzę na swoją małą 'gastronomiczną emeryturę' i zabieram ze sobą moje 'gastronomiczne dziecko', pozostawiając tę wyjątkową przestrzeń nad Odrą nowej energii, nowym ambicjom i nowemu kapitanowi. Nie żegnam się ze smutkiem. Raczej z wdzięcznością" - przekazała.
Pod wpisem szybko pojawiły się liczne komentarze internautów. Fani oraz stali goście restauracji nie kryli rozczarowania i smutku z powodu decyzji o zamknięciu miejsca, które przez lata zdążyło zdobyć wierne grono sympatyków.
Zobacz też:
Barbara Kurdej-Szatan ma powody do zmartwień. Przykre doniesienia płyną z TVP
W końcu ujawniono termin premiery nowego sezonu "Rancza". Wygadał się prezes TVP
Najpierw Kurska przegrała proces z TVP, a teraz odpowiada. Nie popuści








