Matteo Brunetti szczerze o swojej partnerce. Padły wzruszające słowa i prawie polały się łzy
W trzecim odcinku programu "Taniec z gwiazdami" odpadł Matteo Brunetti. Szef kuchni przyznał, że nie jest zadowolony takim obrotem spraw. Poczuł się rozczarowany, że nie uda mu się spełnić marzenia o dalszym udziale w show.
Na szczęście za kulisami może liczyć na ogrom wsparcia. U jego boku trwa partnerka, darząca go szczerym uczuciem. Jak wyznał w rozmowie z nami, są ze sobą bardzo blisko:
"Poznaliśmy się bardzo dawno temu. To było na evencie po prostu. Nazwijmy go branżowym. Wtedy wspólny znajomy nas zapoznał i tyle. Później nasze drogi się połączyły kilka lat temu. To jest to. Ta miłość. Ten spokój, któremu życzę każdemu, by odnalazł".
"Ona jest przecudowną kobietą" - dodał, by po chwili zawołać ukochaną przed kamerę.
Gdy tylko Dagmara Podolak dołączyła do wywiadu, Matteo się wzruszył. Partnerka musiała go wesprzeć, by nie pojawiły się łzy.
Dagmara Podolak o wsparciu dla Brunettiego. Tak pięknie jej odpowiedział
Kiedy nasza reporterka zapytała, jak Dagmara planuje wesprzeć Brunettiego po opuszczeniu show, powiedziała, że jeszcze nic nie zaplanowała.
"Dopiero odpadł" - śmiała się ukochana, a Matteo zapewnił, że obecność wystarczy.
Nie był to jednak koniec pięknych słów. Brunetti postanowił jeszcze raz podkreślić, ile znaczy dla niego druga połowa:
"Dagmara wszystko rozumie w odpowiednim momencie. Ja nie muszę nic powiedzieć. Ona powie słowo, którego ja jako człowiek i moja dusza potrzebujemy w tym momencie. Jak potrzebuję przestrzeni to mi ją daje. O nic nie musze się martwić. O niczym nie muszę myśleć. Ona jest w każdym momencie idealną osobą, którą można sobie wymarzyć u boku" - podsumował, nadal wzruszony kucharz.

Czytaj też:








