Zanim na przełomie lat 60. i 70. Bohdan Smoleń, otwiera się w nowym oknie poznał Teresę, był przez pewien czas związany z Jolą, córką przyjaciółki jego matki. Jak potem wspominał w wywiadzie-rzece "Niestety wszyscy się znamy", był to szybki związek:
"Historycznie rzecz biorąc, Jola była moją pierwszą dziewczyną. Jej mama przyłapała nas kiedyś, jak się całowaliśmy, i taki był koniec tej pierwszej miłości".
Wiele lat później Jola z Bielska-Białej została drugą żoną Bohdana.
"Ona była pierwszą kobietą, która do mnie przyjechała, kiedy zostałem sam po śmierci Tereski. I wydawało się, że będzie dobrze... Ale nie udało się nam wspólne życie" - wyznał na kartach tej samej książki.
Bohdan Smoleń z miejsca zachwycił się Teresą
Teresa pojawiła się w życiu Bohdana, gdy był jeszcze studentem Akademii Rolniczej w Krakowie.
"W pamięci kolegów, rodziny i znajomych Tereska pozostaje jako zjawisko niepowtarzalne. A związek Bohdana i Tereski - jako przeznaczenie. Rozumieli się bez słów, wyczuwali na odległość. Gdyby nie byli małżeństwem, mogliby być rodzeństwem. Zgranym, solidarnym, oddanym" - twierdzi autorka biografii Smolenia, Anna Karolina Kłys.
Już podczas pierwszej rozmowy w klubie studenckim oboje poczuli, że los nie bez powodu skrzyżował ich drogi. Szybko stali się sobie bardzo bliscy i postanowili się pobrać. Zostali małżeństwem w styczniu 1970 roku. Trzy lata później powitali na świecie syna, Macieja. Rok później urodził się Piotr.
"Mieszkaliśmy w akademiku. Pieluchy zalegały w zlewach, koleżanki pomagały prać. Byliśmy jedyną rodziną mieszkającą w akademiku" - opowiadał Bohdan w wywiadzie-rzece.
Bohdan i Teresa rozpoczynali wspólne życie od zera
Bohdanowi Smoleniowi nie zależało na szybkim skończeniu studiów. Po obronie dyplomu musiałby wyprowadzić się z akademika, a nie miał dokąd pójść z żoną i dwoma synami.
Po dziesięciu latach studiowania na wydziale zootechnicznym dostał od władz uczelni propozycję nie do odrzucenia.
"Rektor obiecał, że jak skończę studia, to da nam przydział na mieszkanie. Zgodziłem się. Dostaliśmy trzy pokoje, pięćdziesiąt dwa metry w Mistrzejowicach na Osiedlu Piastów" - wspominał założyciel kabaretu "Pod Budą".
Smoleń był już, dzięki występom w programach kabaretu "Tey", jednym z najpopularniejszych artystów estradowych w kraju, gdy przyszło mu na pewien czas rozstać się z żoną.
"Estrada Poznańska wynajmowała mi pokój w hotelu. To było pięć razy drożej, niżby wynajęli mi mieszkanie, do którego mógłbym sprowadzić rodzinę. Ale podobno były takie przepisy, że nie wolno wynajmować mieszkania. Więc prawie rok mieszkałem sam" - opowiadał aktor w rozmowie z Anną Karoliną Kłys, autorką książki "Niestety wszyscy się znamy".
Teresa w końcu dołączyła z synami do męża. Udało się im zamienić krakowskie mieszkanie na lokum w Poznaniu. Trzeci syn, Bartek, urodził się wkrótce po tym, jak osiedlili się w stolicy Wielkopolski.
"Później kupiłem ziemię i dom w Przeźmierowie. Sad, łąka. A koło domu zbudowaliśmy oranżerię. To było takie spełnienie marzeń - wyznał aktor w swojej książce - Nasze wspólne życie rozpoczęliśmy od zera. Dzięki kabaretowi, dzięki mojej pracy dorobiliśmy się sklepu, domu. Teresa prowadziła sklep zoologiczny, a ja cały czas równolegle pracowałem na estradzie".
Bohdan Smoleń przeżył ogromną tragedię
Bohdan Smoleń wspominał Teresę jako kobietę, która potrafiła się wszystkim zająć - i nim, i synami.
"Była bardzo związana z chłopcami. Wszystko o sobie wiedzieli, ona była od problemów w szkole, od takiego życia codziennego. Ja tylko wtedy, kiedy byłem w domu, mogłem się nimi zajmować" - opowiadał odtwórca roli listonosza Edzia w kultowym "Świecie według Kiepskich".
W kwietniu 1990 roku Bohdana i Teresę spotkała wielka tragedia. Ich środkowy syn, Piotr, odszedł przedwcześnie z tego świata.
"Szukaliśmy wszędzie odpowiedzi, jak to się stało. Teresa przez rok właściwie nie oprzytomniała. Strasznie tęskniła za Piotrkiem" - wspominał Smoleń w wywiadzie-rzece - Jeszcze wypowiedzieli nam miejsce, w którym Teresa miała sklep. To już było za dużo. Nie dała rady".
Niespełna rok po odejściu syna, 1 marca 1991 roku, Bohdan Smoleń musiał zmierzyć się także ze śmiercią żony Teresy.
"Śmierć moich najbliższych nie zrobiła mnie lepszym ani gorszym. Zrobiła mi wielką, niewyobrażalną dziurę. Ale nie była do niczego potrzebna, nie dała nic dobrego".
Drugie małżeństwo Smolenia nie przetrwało próby czasu
Bohdan Smoleń nie krył, że przetrwał trudne chwile m.in. dzięki Joli, swojej pierwszej dziewczynie.
"Ona mi pomagała z synami. Ale nie pasowaliśmy do siebie" - wyznał w "Niestety wszyscy się znamy", ale nie chciał ujawnić, dlaczego jego małżeństwo z Jolą się rozpadło.
Po rozstaniu z drugą żoną artysta nie zdecydował się na kolejny ślub. Do końca życia był sam.
Legendarny aktor i kabareciarz zmarł 15 grudnia 2016 roku. Spoczął na cmentarzu w Przeźmierowie obok żony i syna.
Źródła:
1. Książka B. Smolenia i A. K. Kłys "Niestety wszyscy się znamy", wyd. 2011
2. Książka K. Olkowicz "A tam, cicho być! Biografia Bohdana Smolenia", wyd. 2022
Zobacz też:
Ponure sekrety Bohdana Smolenia. Te informacje miał zabrać do grobu, otwiera się w nowym oknie








