Marek Sikora rozpoczął karierę aktorską wcześnie. Jeszcze przed 15. urodzinami zagrał główną rolę w filmie "Koniec wakacji", a dwa lata później wcielił się w Ariela w serialu "Szaleństwach Majki Skowron".
Był rok po ukończeniu studiów na wydziale aktorskim łódzkiej Filmówki, gdy dołączył do zespołu Teatru Polskiego w Poznaniu. Wkrótce potem poznał 26-letnią Grażynę Wolszczak - wschodzącą gwiazdę konkurencyjnego Teatru Nowego.
Gdy go poznała, był związany z jej koleżanką
Grażyna Wolszczak twierdzi, że Marek wcale się jej nie podobał, bo... był za ładny.
Na początku w ogóle nie brała go pod uwagę jako partnera. Spotykali się na gruncie towarzyskim, lubili ze sobą rozmawiać, ale na tym koniec.
"Wtedy związany był z moją koleżanką, więc do głowy mi nie przyszło, że coś może nas połączyć" - wspominała aktorka w wywiadzie dla "Życia na gorąco".
"Jednak pewnego wieczoru zaiskrzyło, spojrzałam na niego innym wzrokiem i zakochałam się w nim. A on we mnie" - wyznała.
Kiedy Marek po kilku miesiącach znajomości poprosił ją, by została jego żoną, bez wahania powiedziała "tak".
Pobrali się 29 marca 1986 roku. Grażyna poszła do ślubu w wypożyczonej z teatru sukience, w której grała w "Trzech siostrach".
"Do Poznania przyjechała wtedy z Bielska Zdroju cała rodzina Marka i moi bliscy z Gdańska. Gościliśmy w sumie trzydzieści osób. Huczne wesele wyprawiliśmy w klubie Od Nowa. Bawiliśmy się wyśmienicie do białego rana" - opowiadała po latach "Dobremu Tygodniowi".
Marek Sikora zmarł nagle niespełna miesiąc przed 37. urodzinami
Niedługo po ślubie Grażyna i Marek przenieśli się z Poznania do stolicy.
"Marek zdał w Warszawie na reżyserię" - wspominała Grażyna Wolszczak w książce "Jak zawsze być młodą, piękną i bogatą".
Sikora nigdy nie krył, że bardziej niż granie w filmach i spektaklach teatralnych pociąga go ich reżyserowanie.
"Już na studiach został uznany za wielki talent reżyserski i tego talentu dowodził każdą kolejną premierą" - napisała Grażyna w autobiografii.
Dwa lata przed ukończeniem studiów na wydziale reżyserii warszawskiej PWST Marek został ojcem i postanowił wybudować dom.
"To był czas naszego szczęścia i harmonii. Życie nas rozpieszczało. Tylko nasz synek dawał nam w kość. Do trzecich urodzin nie przespał spokojnie ani jednej nocy" - wyznała aktorka "Życiu na gorąco".
Na początku lipca 1996 roku Grażyna i Marek pojechali z Filipem na wakacje do Służowa pod Buskiem-Zdrojem, do rodzinnego domu Sikory.
"Po paru dniach wróciłam do Warszawy" - wspominała na kartach swojej książki.
Aktorka miała uporządkować sprawy z mieszkaniem.
22 lipca zadzwoniła do niej ciotka jej męża, by przekazać wiadomość, że Marek nie żyje.
"Zmarł nagle w wieku 37 lat na wylew. Nigdy wcześniej na nic nie chorował" - twierdzi Grażyna Wolszczak.
Marka wyrzucono z telewizji
Dopiero dekadę po śmierci Marka Sikory Grażyna stwierdziła publicznie, że Co było powodem śmierci męża.
"Był taki czas, że robił dla Teatru Telewizji przestawienie za przedstawieniem. Pewnie był przepracowany, (...) ale trudno to było dostrzec, bo widok zasłaniały skrzydła u jego ramion: uwielbiał swoją pracę" - napisała w książce "Jak zawsze być młodą, piękną i bogatą".
Marek przygotowywał się do wyreżyserowania kolejnego spektaklu, gdy został zwolniony i usłyszał, że nie ma już czego szukać w telewizji.
"Z dnia na dzień od tej pracy go odcięli. Bez podania przyczyny..." - dodała.
Aktorka jest przekonana, że ta wiadomość mogła mieć wpływ na kolejne wydarzenia.
Nie wiedziała, czy da sobie bez niego radę
Grażyna długo nie mogła pogodzić się z tym, że została wdową. Miesiącami wydawało się jej, że Marek zaraz wróci do domu.
"Byliśmy weekendowym małżeństwem. Marek reżyserował głównie poza Warszawą, więc i tak pięć dni w tygodniu żyłam, tęskniąc, bez niego" - wyznała w swojej książce, dodając, że upłynęło kilkanaście miesięcy, zanim zdała sobie sprawę, że straciła męża na zawsze.
Dziś mówi, że udało się jej uporządkować życie dzięki Filipowi, który wręcz zażądał od niej, żeby nie rozpamiętywała przeszłości, ale myślała o tym, co będzie.
"Całą energię skierowałam na stworzenie synowi normalnego życia" - powiedziała wiele lat później w wywiadzie dla "Świata i Ludzi".
Jakiś czas po śmierci męża Grażyna związała się ze scenarzystą i pisarzem Cezarym Harasimowiczem. Marka wciąż wspomina z sentymentem jako swoją pierwszą wielką miłość.
Źródła:
1. Książka G. Wolszczak "Jak zawsze być młodą, piękną i bogatą", wyd. 2007
2. Wywiady z G. Wolszczak: "Dobry Tydzień" (marzec 2020), "Życie na gorąco" (styczeń 2022), "Świat i Ludzie" (październik 2022)
Zobacz też:
Wyszło na jaw ws. emerytury 67-letniej Grażyny Wolszczak. "Nie traktuję jej poważnie"
Grażyna Wolszczak zabrała głos w sprawie Joanny Jabłczyńskiej. Postawiła sprawę jasno
Ledwie zeszła z parkietu "Tańca z gwiazdami" i wyznała o Wiśniewskim. Chodzi o ich miłość








