Zawodowe losy Izabeli Trojanowskiej, otwiera się w nowym oknie obfitowały w nieoczekiwane zwroty akcji. Za oficjalny początek jej kariery uchodzi rok 1971, gdy wzięła udział w koncercie "Debiuty" na IX KFPP w Opolu.
Izabela Trojanowska lubiła wcielać się w kobietę fatalną
Od tamtej pory nagrała wiele przebojów, którymi ekscytowała się cała Polska. Jej wizerunek inspirował tysiące kobiet, które kopiowały jej fryzury i naśladowały styl ubierania się.
Piosenkarka i aktorka wypromowała wizerunek fascynującej, niebezpiecznej kobiety. Takie role zagrała w "Karierze Nikodema Dyzmy" i jednym z odcinków serialu "07 zgłoś się", gdzie wcieliła się w piękną i wyrachowaną byłą żonę Borewicza.
Burzliwe losy Izabeli Trojanowskiej
U szczytu kariery Trojanowska wyjechała z mężem do Niemiec, gdzie nieoczekiwanie postanowiła przekwalifikować się na restauratorkę. Na początku lat 90. wróciła do Polski. Jak wspominała po latach, o tej decyzji przesądziła propozycja Romualda Lipki, otwiera się w nowym oknie, by, po latach, znów wyruszyła w trasę koncertową z Budką Suflera.
Po powrocie Trojanowska odbudowała swoją karierę, dostała też rolę w najdłużej emitowanej w Polsce telenoweli. W "Klanie" , otwiera się w nowym okniewcieliła się w pozbawioną skrupułów, olśniewająco szykowną Monikę Ross-Nawrot. Z czasem osobowość jej serialowej postaci została złagodzona przez scenarzystów, jednak bezkompromisowa elegancja pozostała jej znakiem rozpoznawczym.
Izabela Trojanowska ujawnia, na kim wzorowała swoją postać w 'Klanie"
Monika Ross-Nawrot często bywa porównywana do Alexis z "Dynastii", jednak, jak wyznała Trojanowska, rola kreowana przez Joan Collins w amerykańskiej telenoweli, nie była dla niej inspiracją. Gwiazda pezyznała w podcaście Mateusza Hładkiego, otwiera się w nowym oknie, że znalazła swoją dosłownie pod ręką:
"Mama była osobą, którą grałam w 'Klanie' przez te 29 lat. Mama była 'ę ą', 'bon ton', 'przez bibułkę'. W szpilkach z metalowym obcasem chodziła wyrzucić śmieci. No nie mówię, że [było] łatwo, ale kochałam ją".
Trojanowska była bardzo związana z mamą. Chociaż dzieliła je spora odległość, bo mama artystki wyjechała do Niemiec jeszcze wcześniej niż córka i tam już została, zbudowały silną więź. Jak wspomina Trojanowska w podcaście "Mówię Wam":
"Mama odeszła rok temu, przeżyła 92 lata w zdrowiu. Spędziłam z nią bardzo dużo czasu. Byłyśmy przyjaciółkami. Mama była taką osobą, najlepszą moją fanką, której można było powiedzieć wszystko. Nie wiem, czy ją lubiłam. Kochałam".
Zobacz też:
Nietypowy sukces Izabeli Trojanowskiej. Tego ludzie nie wiedzieli, otwiera się w nowym oknie








