Książka brata księżnej Diany wywołała skandal
Na wyspach od kilku dni nie mówi się o niczym innym jak o książce brata księżnej Diany. "Swan Song: Diana, My Sister" Charlesa Spencera, która ujawnia kolejne skandale z życia rodziny królewskiej. Jeszcze przed premierą głośno było o romansie królowej Elżbiety II z ojcem Diany, otwiera się w nowym oknie, wcześniej ujawniono też fragment dotyczący konfliktu Spencera z ówczesnym księciem Karolem, otwiera się w nowym oknie, otwiera się w nowym oknie.
Księżna Diana chciała zerwać zaręczyny
22 września książka Charlesa Spencera miała swoją premierę. (Wydana została też w naszym kraju. Wspomnienia "Łabędzi śpiew. Diana, moja siostra" ukazały się nakładem Wydawnictwa Marginesy). Co za tym idzie światło ujrzały kolejne fragmenty wspomnień brata księżnej Diany, które odkrywają nieznane dotąd fakty o życiu Lady Di, otwiera się w nowym oknie.
Jak się okazuje tuż przed ślubem Diana chciała zerwać zaręczyny. Było to tuż po tym, jak odkryła bransoletkę kupioną przez Karola , otwiera się w nowym okniedla Camilli , otwiera się w nowym okniei później próbowała wycofać się ze ślubu. Jej ojciec miał jednak uznać, że na tym etapie nie można już odwołać tak wielkiej uroczystości.
Książka brata Diany krytycznie oceniana
Co ciekawe "The Guardian" opublikował dziś bardzo krytyczną recenzję, określając "Swan Song" jako książkę, która mówi o Dianie, otwiera się w nowym oknie, ale jednocześnie bardzo dużo o samym Spencerze. Recenzenci zwracają uwagę na liczne rozliczenia autora z rodziną królewską, dziennikarzami i innymi osobami. "The Telegraph" również wystawił książce bardzo niską ocenę. Wszystko za sprawą konfliktu Charlesa Spencera z Piersem Morganem.
Brat księżnej w książce napisał, że Morgan miał mieć związek z publikacją kompromitujących zdjęć Diany wykonanych podczas jej treningu w siłowni. Dziennikarz udowodnił, że Spencer się myli. Po przedstawieniu dowodów Spencer musiał przyznać rację Morganowi i publicznie go przeprosił. Przyznał, że błędnie przypisał mu odpowiedzialność za publikację zdjęć. To jednak bardzo podważyło wiarygodność publikacji.
Zobacz też:








