Emilia Gajos wciąż sama po "Sanatorium miłości"
Emilia Gajos, otwiera się w nowym oknie i Henryk Rzepczyński, otwiera się w nowym oknie, kuracjusze 8. edycji "Sanatorium miłości", otwiera się w nowym oknie rozstali się na początku czerwca 2026 roku. Wszystko wydarzyło się na zlocie uczestników programu TVP w Sianożętach. Mieszkanka Ozorkowa ogłosiła wtedy, że Henryk "po raz drugi ją zawiódł", otwiera się w nowym oknie.
Nie wiadomo, co dokładnie zrobił kuracjusz z Gliwic - jednak od tamtej pory para nie miała kontaktu. Rozstanie wywołało sporo zamieszania i pojawiły się nawet plotki, że przyczyną była Ewa z Lublina, otwiera się w nowym oknie, jednak ona zdecydowanie temu zaprzeczyła.
Jak wynika z najnowszego wywiadu z Emilią dla TVP, kuracjuszka wciąż nie znalazła miłości. Nie poznała nikogo nowego, a aplikacji randkowych i pisania bez końca ma już dosyć. Jak tłumaczy, najważniejsze są dla niej spotkania na żywo, bo wtedy może naprawdę poznać charakter mężczyzny. Zgłosiła się zatem po wsparcie do swatki.
Emilia z Ozorkowa ma nowy sposób na szukanie miłości
Uczestniczka 8. sezonu "Sanatorium", otwiera się w nowym oknie nie ukrywa, że teraz w znalezieniu miłości pomoże jej biuro matrymonialne. W rozmowie ze swatką opisała swój charakter, zainteresowania i styl życia, ale też oczekiwania wobec potencjalnego partnera. Teraz ma nadzieję, że specjaliści przedstawią jej mężczyznę, z którym będzie mogła stworzyć prawdziwą, stabilną i bliską relację.
"Czasami się zastanawiam, czy w ogóle jest dla mnie taki mężczyzna. Ale przecież każdy ma kogoś, kto może do niego pasować. Trzeba tylko trafić na tę właściwą osobę" - podkreśla Emilia.
Kuracjuszka mówi wprost, jakiego mężczyzny szuka. Powinien być samodzielny i niezależny, ale to nie wszystko.
"Chcę, żeby był mężczyzną, który potrafi się mną zaopiekować i zatroszczyć się o mnie. Chcę, żeby mężczyzna miał klasę i potrafił pokazać, że mu zależy. Kiedy zaprasza kobietę, nie powinien patrzeć, czy zapłaci za siebie, a może jeszcze za niego" - dodaje.
Emilia z "Sanatorium miłości" chce takiego mężczyzny
Emilia z Ozorkowa zapewnia, że sama jest niezależna. Nie zależy jej ani na pieniądzach, ani na ślubie. Najważniejsze jest dla niej wzajemne wsparcie i partnerstwo.
"Męża nie muszę mieć, bo już go miałam. Sama obrączka niczego nie zmieni. Ja chcę związku partnerskiego, w którym będziemy dla siebie ważni. [...] Chcę mieć obok siebie kogoś, kto też mnie wesprze, przytuli i będzie ze mną nie tylko wtedy, kiedy wszystko jest dobrze" - zaznacza kuracjuszka.
Ma nadzieję, że przy pomocy swatki uda jej się znaleźć tego jedynego, przy którym będzie mogła poczuć się doceniona i kochana.
"Czekam na tego odważnego, który przyjdzie i powie, że to właśnie ja jestem kobietą, której szuka. [...] W każdym wieku chcemy przeżyć coś wyjątkowego. Marzymy o tym błysku, uśmiechu i radości na widok drugiego człowieka. Chcemy poczuć, że jesteśmy dla kogoś ważni. Myślę, że właśnie tego wszyscy szukamy w miłości" - dodaje na koniec.
A waszym zdaniem Emilia znajdzie jeszcze miłość?

Zobacz też:
Emilia z "Sanatorium" płakała po Henryku, a tu takie wieści. Co za zmiana, otwiera się w nowym oknie
Emilia z "Sanatorium" przeżyła trudne chwile. Wyprzedała cały majątek
Niespodziewana deklaracja Emilii z "Sanatorium". Bez wahania mówi o małżeństwie








