Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Żudziewicz i Jeschke są razem prawie 10 lat. Stali się sławni dzięki "TzG"
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke są razem od blisko dekady. Jak to często bywa w ich środowisku, najpierw połączył ich taniec, a później wielka miłość. Choć wcześniej z powodzeniem trenowali z innymi partnerami, to dopiero wspólnie stworzyli idealną całość.
Świat usłyszał o nich za sprawą "Tańca z gwiazdami", do którego ona dołączyła w 2014 roku, a on dwa lata później. Duet reprezentujący najwyższą klasę taneczną "S" w tańcach standardowych i latynoamerykańskich miał już wówczas na koncie wygraną w prestiżowym turnieju w Anglii czy Mistrzostwa Świata w Tańcach Standardowych, obydwa w 2011.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Jednocześnie z postępami w karierze rozwijał się i ich związek. Na początku marca 2022 para zaręczyła się we Włoszech, a kilka miesięcy później przywitała na świecie córkę, Różę. W 2024 odbył się z kolei ich huczny ślub.
A teraz niespodziewanie wyszła na jaw prawda o znanym małżeństwie. Oto co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich domu.
Dwa lata temu brali ślub, a tu takie wieści o Żudziewicz i Jeschke. Oto cała prawda o małżeństwie
Żudziewicz i Jeschke znaleźli idealny sposób na balans w życiu, w którym naprawdę dużo się dzieje. Partnerzy potrafią łączyć intensywną sferę zawodową z niemniej pochłaniającą prywatną.
"Wydaje mi się, że jeżeli jesteśmy skupieni na tym, co mamy, jesteśmy wdzięczni za to wszystko, to problemy schodzą na bok. Ja sobie ostatnio myślałam, że mamy po prostu takie zwyczajne życie. Wiadomo, że występujemy w telewizji, ale generalnie mamy zwyczajne. (...) Jesteśmy taką zwykłą polską rodziną i chyba za to jestem najbardziej wdzięczna" - powiedziała Hania w programie "Miłość".
Ale jednak coś ich odróżnia na tle innych.
"Przez tę artystyczną duszę czasami wchodzimy w relacje głębiej albo nie patrzymy po prostu na innych, tylko robimy to, co uważamy, tak jak chcemy" - dodał Jacek.
Wyszło na jaw ws. małżeństwa Żudziewicz i Jeschke. To już postanowione
Choć na co dzień żyją w pędzie, to raz na jakiś czas zwalniają, aby dostrzec to, co najważniejsze - siebie nawzajem. Okazją ku temu są zazwyczaj wspólne, nawet jeśli krótkie, wyjazdy.
"Pojedziemy na trzy dni, bo tylko na trzy dni możemy jechać, razem do Włoch, i to daje nam dużo inspiracji i do życia, i też dla siebie. (...) To jest raz w roku, trzy dni tylko dla nas, ale (...) dla nas to jest ważne" - powiedziała Żudziewicz.
Pomimo, a może właśnie ze względu na to, że mają dość długi staż związku, małżonkowie wciąż starają się podtrzymywać w nim wysoką temperaturę.
"Ja zapakuję pewnie swoje najładniejsze ubrania nie dla kogoś, tylko dla swojego męża. Żebyśmy my mogli dla siebie być znowu atrakcyjni, bo często w życiu codziennym nie mamy do tego głowy i na to czasu. (...) Jak mamy wyjazd razem, to ja chcę też się czuć atrakcyjna dla swojego męża. Mój mąż chce pewnie się czuć atrakcyjny dla mnie. Wtedy jako artyści na pewno stawiamy też na to, żeby to wszystko było ładne" - wyjawiła Hania.

Zobacz też:
Ledwo Kasprzyk odeszła z "Tańca z gwiazdami", a tu takie słowa Żudziewicz. "Ja się cieszę"
Żudziewicz i Jeschke po trzy razy wygrali "Taniec z gwiazdami". Już wiadomo dlaczego
Jeschke pochwalił się nową rolą i już ostrzega. Aż żona się ucieszyła, że robi przerwę w "TzG"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








