Skolim przesadził z koncertami? Ludzie narzekają
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od pewnego czasu jest jednym z najbardziej aktywnych wokalistów w tym kraju. Piosenkarz tylko w ostatnim wakacyjnym sezonie 2026 zagrał kilkaset koncertów. Nie brakowało dni, podczas których występował na nawet czterech lub pięciu różnych wydarzeniach.
Takie liczby oczywiście robią wrażenie. Muzyk, aby móc śpiewać w różnych zakątkach kraju, przemieszcza się pomiędzy nimi helikopterem. Jednak nawet tak luksusowy środek podróżowania ma swoje ograniczenia. Skolim coraz częściej spóźnia się na występy i to wcale nie na "studencki kwadrans". Nawet oddani fani już zaczęli narzekać, ale ostatnia sytuacja to już przesada.
Kolejne problemy Skolima na koncercie
Skolim podkreśla w wywiadach, jak bardzo jest oddany swoim fanom. I rzeczywiście - nawet ostatnia kontuzja nie zatrzymała go na długo i muzyk już wrócił do występowania. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie to, że potrafi się spóźnić ponad półtorej godziny - jak było na koncercie w Siedlcach.
Skolimowski wystąpił w Siedlcach 12 września 2026 roku. Tego samego dnia w jego kalendarzu znalazły się też występy w Katowicach, Myślenicach, Trzebnicy, Lesznie i Białej Wsi. Niestety w okolicy krążyły burze, które sprawiły, że jego helikopter nie dowiózł go na czas.
Publiczność w Siedlcach, która czekała na jego pojawienie się już prawie dwie godziny, była coraz bardziej zniecierpliwiona. Po koncercie w internecie zawrzało, a sfrustrowani ludzie wprost ogłosili, co o tym myślą.
- "Półtorej godziny spóźnienia. Zero szacunku dla publiki"
- "Kto to opłaca"
- "Słaba organizacja w tym roku"
- "Jedna wielka tragedia" - grzmią w komentarzach.
Pytania o koszty nie są bezpodstawne. Według medialnych doniesień występy plenerowe Skolimowskiego nie są tanie.
Rozgoryczenie po koncertach Skolima. A nie było tanio
Spóźnienie w Siedlcach nie jest pierwszym takim w przypadku Skolima. Podobna sytuacja miała miejsce już w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie dotarł dwie godziny za późno. 5 września na dożynki gminy Ujazd też dotarł po czasie.
Fani mogą być rozgoryczeni nie tylko z powodu zmarnowanego czasu. Choć koncerty plenerowe dla samej publiczności zazwyczaj są darmowe, to dla organizatora już wiążą się z niemałymi kosztami. Według danych "Faktu" stawka Skolima za godzinny występ plenerowy to aż 50 tysięcy.

Zobacz też:
Poruszony Skolim nadał komunikat i zwrócił się do ludzi. Tego się nie spodziewał
Skolim dorobił się fortuny i ogromnej posiadłości. Mało kogo stać na taki dom
Pilne oświadczenie Skolima po groźnym upadku. "Nie czuję się na siłach"








