To nie jest łatwy czas dla Skolima. W czwartek wieczorem, podczas koncertu w Rewalu muzyk potknął się i upadł na schody zlokalizowane pod sceną. Groźna sytuacja została uwieczniona na nagraniach, które szybko obiegły sieć wywołując wielkie poruszenie. Fani martwili się o zdrowie swojego ulubieńca.
Konsekwencje upadku okazały się poważne. Muzyk trafił do szpitala.
"Założona półszyna gipsowa. Naprawiamy uszkodzony więzozrost przedni oraz skręcony staw skokowy. Teraz czas na rehabilitację i odpoczynek" - informował gitarzysta zespołu Skolima Luxon.
Skolim wydał pilne oświadczenie. Nie dał rady wystąpić
Mimo urazu już 14 sierpnia Skolim pojawił się na kolejnym koncercie. Podczas występu we Wrocławiu musiał jednak zmienić swój sceniczny styl. Nie było tanecznych popisów, zamiast tego wokalista siedział na krześle i śpiewał. Wtedy to pojawiły się pytania, czy Skolim da radę wystąpić w sobotę podczas Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie.
Tuż przed koncertem muzyk zamieścił w sieci pilne oświadczenie. Tym samym uciął wszelkie spekulacje. Piosenkarz przeprosił swoich fanów i złożył im ważną obietnicę.

"Chciałem przekazać wiadomość, że niestety nie czuję się na siłach, żeby zagrać dla Państwa takie telewizyjne show, o jakim marzyłem, ze względu na mój stan zdrowia. Chciałem wszystkich Państwa pozdrowić i życzyć cudownej zabawy, żebyście bawili się jak najlepiej. Obiecuję, że jeszcze do Państwa wrócę, spełnię to swoje marzenie i zaśpiewam dla Was. Pozdrawiam gorąco i proszę o wybaczenie. Na pewno jeszcze nie jeden raz się zobaczymy" - powiedział Skolim.
Pod postem płyną życzenia powrotu do zdrowia oraz słowa wsparcia od wiernych fanów wokalisty.
Zobacz też:
Magda Narożna pomogła Skolimowi. Pozostali nie chcieli dać mu szansy
Szpak ostro o duecie Steczkowskiej i Skolima. "To nie powinno się wydarzyć"
Magda Narożna wciąż gra na weselach. Chętni czekają latami [POMPONIK EXCLUSIVE]








