Marcin Prokop rozwiódł się z żoną po dwudziestu latach
Marcin Prokop przez ponad dwie dekady tworzył z Marią Prażuch niezwykle udane małżeństwo i nic nie wskazywało na to, że para przechodzi kryzys.
Tym większe było zdziwienie, gdy wyszło na jaw, że dziennikarz i instruktorka jogi postanowili się rozstać.
"Tak wyglądają ludzie, którzy [...] mimo że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem" - poinformowali w sieci, czym wywołał wielkie poruszenie.
W mediach zawrzało i pojawiło się wiele teorii na temat prawdziwego powodu rozstania. Nie brakuje głosów sugerujących, że Marcin Prokop zaczął spotykać się z popularną wokalistką.
Była żona Marcina Prokopa przerwała milczenie. Tego się nie spodziewała
Gwiazdor "Dzień Dobry TVN" skomentował sprawę w mediach społecznościowych.
"Nigdy nikt nie interesował się mną nawet w połowie tak bardzo, jak w momencie, kiedy zmieniłem stan cywilny. Chyba muszę przemyśleć swoją pracę i przewartościować wiele rzeczy" - napisał z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru.
Teraz głos postanowiła zabrać była wybranka prezentera. Wygląda na to, że rozwód przyczynił się do zwiększonego zainteresowania... treningami jogi prowadzonymi przez Marię Prażuch.
"Ojej. Ojoj. Co się tutaj wydarzyło... Wiadomo, źródło tego nagłego wzrostu jest czymś innym niż czyste, organiczne zainteresowanie jogą, ale niezależnie od źródła tej nagłej fali zafascynowania moją osobą bardzo doceniam sytuację i mam nadzieję, że uda mi się zainspirować niejedną nową osobę do partycypacji w rzeczach jogowych i przyjemnych i rozwojowych" - można przeczytać na instagramowym profilu eksmałżonki Marcina Prokopa.
Okazuje się, że chociaż w sprawach uczuciowych u Marii Prażuch nie dzieje się ostatnio najlepiej, niewykluczone, że będzie przechodzić teraz wyjątkowo owocny czas w życiu zawodowym.
Zobacz też:
Nagle wyszło na jaw ws. Wellman i Prokopa. Nie do wiary, jak naprawdę wyglądają ich relacje








