Nie żyje Daniel Castellani. Miał zaledwie 65 lat
Dziś media obiegła smutna informacja o śmierci Daniela Castellaniego - argentyńskiego siatkarza i trenera, który przez wiele lat był związany z naszym krajem. 65-latek przegrał walkę z chorobą.
Informację o śmierci szkoleniowca przekazała w oficjalnym komunikacie Argentyńska Federacja Piłki Siatkowej. Castellani zmarł w czwartek, 25 czerwca.
"Z głębokim smutkiem i żalem Argentyńska Federacja Piłki Siatkowej informuje o śmierci Daniela Castellaniego, która miała miejsce w czwartek, 25 czerwca. Odszedł po długiej walce z ciężką chorobą. Składamy najszczersze kondolencje jego rodzinie, przyjaciołom i bliskim w tym trudnym czasie" - napisano na stronie tamtejszej federacji.
Daniel Castellani z polskimi siatkarzami sięgnął po pierwsze Mistrzostwo Europy
Daniel Castellani po zakończeniu wieloletniej kariery siatkarskiej spełniał się w roli trenera. W Polsce po raz pierwszy szerzej dał się poznać w 2006 roku, gdy objął stanowisko szkoleniowca Skry Bełchatów.
W 2009 roku, już jako selekcjoner reprezentacji Polski, wraz ze swoimi podopiecznymi sięgnął po historyczne złoto na Mistrzostwach Europy rozgrywanych w Turcji. Rok później zrezygnował ze stanowiska po tym, jak reprezentacja odpadła w drugiej rundzie mistrzostw świata.
W kolejnych latach Daniel Castellani prowadził kluby z Kędzierzyna-Koźla oraz Olsztyna. Ostatnie lata kariery spędził w Grecji. Z tamtejszym zespołem pożegnał się dwa lata temu.
Polscy siatkarze żegnają Daniela Castellaniego. Wiele mu zawdzięczają
Odejście Daniela Castellaniego poruszyło cały świat sportu. Szczególnie zasmuciło jednak siatkarzy, którzy mieli okazję z nim współpracować. W sieci szybko pojawiły się głosy poruszonych zawodników, żegnających trenera.
"Dla niego przede wszystkim liczył się człowiek. Interesowało go nasze życie prywatne - to, czy mamy żony, dzieci, partnerki, jak żyjemy i gdzie mieszkamy. Wiedział, że to bardzo ważne, by później przełożyć to na pracę na boisku" - mówił o zmarłym trenerze Piotr Gruszka w rozmowie ze sportową redakcją Interii.
Słowa te potwierdził także Krzysztof Ignaczak, który zaznaczył, że Castellani jako jeden z pierwszych trenerów zwracał uwagę nie tylko na umiejętności, ale również na samopoczucie zawodników.
"Przyszedł do nas z takim trochę ojcowskim spojrzeniem. Był człowiekiem z ogromnym zrozumieniem i empatią, a także jednym z pierwszych trenerów, którzy wprowadzili bardziej psychologiczne podejście do sportowca" - mówił w rozmowie z Arturem Gacem.
Zobacz też:
Smutne wieści z TVP. Nie żyje były prezes stacji Janusz Daszczyński. "Będzie bardzo brakować"
Nie żyje reżyser "Przyjaciół". Laureat 11 nagród Emmy zmarł w wieku 85 lat
Nie żyje legendarny polski muzyk. "Mistrzu, pozostaniesz z nami na zawsze"








