Minęło już osiem miesięcy od śmierci Tomasza Jakubiaka. Wcześniej przez długi czas cała Polska śledziła jego zmagania z poważną chorobą. W tym trudnym okresie kucharz otrzymał mnóstwo wsparcia fanów, ale największą opoką była dla niego ukochana żona Anastazja Jakubiak.
Wdowa po Jakubiaku z przejmującym wpisem
Tuż po pierwszych świętach bez ukochanego męża Anastazja Jakubiak opublikowała na Instagramie poruszający wpis.
"Nie zaczynam nowego roku od postanowień i naprawiania siebie. Wsłuchuję się. Szukam tego, co ważne tu i teraz. Na dzisiaj to zupełnie wystarczające" - napisała Anastazja Jakubiak na swoim Instagramie.
W krótkim filmiku wdowa po Tomaszu Jakubiaku jasno dała do zrozumienia, że nie nakłada na siebie żadnej presji.
"Nie zaczynam nowego roku od poprawiania siebie, nie robię listy do zmian i nie stawiam sobie kolejnych: 'Powinnam'. Decyzja nie musi wynikać z tego, co trzeba albo co wypada. Sprawdzam ze sobą, co jest prawdziwe we mnie i nie myślę tutaj o całym roku, o dalekiej przyszłości. Wystarczy wybrać dobrze. Reszta przyjdzie sama" - wyznała.
Anastazja Jakubiak ma sposób na żałobę
Anastazja Jakubiak tuż po śmierci męża nie była skłonna do udzielania wywiadów. Dopiero po kilku miesiącach zaczęła coraz bardziej zabierać głos. Kilka tygodni temu pojawiła się w "Dzień dobry TVN", w którym opowiedziała o życiu bez Tomasza.
"Żałoba nie mija. Tego się nie da przepracować, ale można nauczyć się funkcjonować bez tej osoby. Pokazuję teraz prawdziwe oblicze tej choroby i jak sobie z nią radzić, tak jak ja musiałam radzić sobie z Tomkiem. W pewnym momencie (...) wymagał stałej opieki" - mówiła.
Wdowa po Jakubiaku przyznała, że cały czas czuje obecność swojego męża.
"Cały czas z nim rozmawiam. To mi pomaga" - wyznała przejmująco.
Zobacz też:
Wdowa po Jakubiaku od miesięcy się do tego szykuje. Czeka ją trudny czas
Wdowa po Jakubiaku przerwała milczenie. Tak wyglądały ostatnie chwile męża








