Julia Suryś mogła nie wystąpić w drugim odcinku "TzG"
Tuż przed niedzielnym odcinkiem programu "Taniec z gwiazdami" media obiegła nowina o kontuzji Julii Suryś. Jej udział w programie stanął pod znakiem zapytania. Mówiło się, że Daria Syta może zastąpić ją na scenie u boku Piotra Gumulca. Tak się jednak nie stało.
Dziś tancerka zabrała głos i rozwiała wątpliwości ws. swojego obecnego stanu.
"Drugi odcinek @tanieczgwiazdami za nami i… To nie był dla mnie najłatwiejszy weekend. I pewnie nie tylko dla mnie, bo dla Piotra również. Ważyły się losy tego, czy w ogóle zatańczę na żywo i co będzie dalej. W pewnym momencie wyglądało na to, że zastąpi mnie @dariasyta, to ona tańczyła próbę generalną i planowała zastąpić mnie podczas lajwa. I chyba nie znajdę słów, żeby powiedzieć, jak bardzo jestem jej za to wdzięczna. Wzrusz, że mam takiego pięknego człowieka w życiu!" - napisała na Instagramie.
Julia Suryś o problemach zdrowotnych. Koniec wątpliwości
Julia dodała, że jest po wizycie u specjalisty i wie, na czym stoi:
"Pojawiły się problemy zdrowotne i przez chwilę naprawdę nie wiedzieliśmy, co będzie dalej. Na szczęście po wczorajszych wizytach u lekarzy wiem już, na czym stoję i przede wszystkim wiem, że nie jest to tak poważne, jak początkowo myśleliśmy, że może być. Teraz zaczynam rehabilitację i będę robić wszystko, co w mojej mocy, żebyście w niedzielę zobaczyli mnie na parkiecie razem z Piotrem".
Tancerka podziękowała za każde słowo wsparcia od fanów i ekipy "TzG".
"Dzięki Wam nawet w takim weekendzie było tyle dobra, ciepła i wzruszeń. Jesteśmy Wam turbo wdzięczni" - kontynuowała.
Julia więcej światła na swoją sytuację rzuciła na instastories, gdzie wyjaśniła, że ból w klatce piersiowej i problemy z oddychaniem sprawiły, że pojawiły się wielkie wątpliwości. Kłopoty zdrowotne dały o sobie znać w sobotę, a w niedzielę było tylko gorzej. Ostatecznie okazało się, że Suryś zmaga się z urazem mięśniowym i stanem zapalnym.
Tancerce życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

Czytaj też:
Piotr Gumulec wziął udział w "Tańcu z gwiazdami" nie bez powodu. Ma jeden cel
Julia Suryś po ślubie nie wytrzymała. Mówi o gorzkich początkach związku. "Nie mieliśmy łatwo"








