Kumorek potrafi zamykać rozdziały. Najpierw serial, a lata później małżeństwo
Magdalena Kumorek zadebiutowała w kultowym filmie Olafa Lubaszenki, czyli "Poranku kojota". Szeroka publiczność zapamiętała ją przede wszystkim jako Agnieszkę z serialu "Samo życie", z którym była związana w latach 2002-2004.
Choć produkcja zapewniła jej stabilną sytuację finansową, to aktorka postanowiła z niej odejść; czuła się zdemotywowana i zmęczona. W kolejnych latach pojawiała się na małym czy dużym ekranie, ale już zdecydowanie rzadziej.
Przełomem okazał się rok 2011, kiedy wróciła jako główna bohaterka "Przepisu na życie". Widzowie sobie o niej przypomnieli i na nowo zapałali do niej sympatią. W jej portfolio znalazły się jeszcze takie tytuły z ramówki Polsatu jak "Hotel 52" czy "W rytmie serca".
Gwiazda nigdy nie bała się trudnych decyzji. W ubiegłym roku, po 17 wspólnych latach, podjęła decyzję o rozwodzie z Piotrem Dziubkiem, o czym otwarcie opowiedziała w śniadaniówce.
A teraz znowu zaskoczyła szczerością...
Rozwiedziona Kumorek zdobyła się na szczerość. "Trudno jest lubić siebie"
Jako ambasadorka kampanii promującej samoakceptację Kumorek przyznała, że dzisiaj przychodzi jej ona o wiele łatwiej niż kiedyś. Ponoć sporo w tym zasługa wieku.
"Lubię siebie, im jestem starsza, tym coraz bardziej. Ja się tego cały czas uczę, bo to jest proces. Są nawet badania, które potwierdzają, że nastolatki i dziewczyny w okolicach 20-25 lat mają spory problem z samoakceptacją, a później im dalej w las, tym jest już lepiej. Podobno po 65. roku życia jest pełna akceptacja siebie" - stwierdziła w rozmowie z agencją Newseria.
Aktorka słusznie zwróciła uwagę na to, że lubienie siebie, gdy się jest młodym, atrakcyjnym i pełnym energii to w gruncie rzeczy żaden wyczyn. Schody pojawiają się dopiero wtedy, gdy sytuacja zmienia się na gorszą.
"Bardzo łatwo jest lubić siebie, gdy się dobrze wygląda, gdy się jest fajnie ubranym, gdy człowiek się wyspał, jest zasobny i wypoczęty (...). Ale gdy się jest w trudnym momencie życia, gdy się wstaje rano i wygląda się jak bardzo zmęczony i wyczerpany człowiek, to wtedy trudno jest lubić siebie" - dodała.
Kumorek dba o kondycję i zdrowie. Ale najważniejsze jest co innego
Magdalena Kumorek mocno angażuje się w to, by zapewnić sobie jak najlepsze samopoczucie i zdrowie. Ćwiczy jogę (robi nawet kurs nauczycielski) czy dba o odpowiednie nawodnienie i zrównoważoną dietę (od ponad 20 lat jest wegetarianką).
Ale zabieganie o kondycję to nie wszystko. Nawet najbardziej zadbane ciało nie będzie wyglądało dobrze, gdy będą je wypełniać negatywne myśli i emocje. Dlatego 46-latka zawsze najpierw stara się dostrzegać pozytywy i "szklankę do połowy pełną".
"(...) Dlaczego o tym mówię w ramach kontekstu lubienia siebie? Bo my zupełnie inaczej wyglądamy, gdy akceptujemy rzeczywistość niż w przeciwnym razie. Pracuję więc od wewnątrz i od zewnątrz, żeby całość, którą jest Magda, się (...) [przyzwyczaiła - przyp. aut.] i żeby to wszystko lubiła" - podsumowała.
Zobacz też:
Magdalena Kumorek zdradza nietypowy sposób na święta: "Nie przygotowuję"
Kumorek o "poczynaniach byłego męża". Oto prawda o jej rozwodzie
Nie do wiary, czym zajmuje się teraz Magdalena Kumorek. Za godzinę zarabia krocie








