Małgorzata Potocka miała tylko dwa odcinki, by nacieszyć się udziałem w "Tańcu z gwiazdami", jednak tyle wystarczyło, by stanowczo rozprawić się ze stereotypami związanymi z wiekiem.
Małgorzata Potocka zachwyciła kondycją
Już w pierwszym odcinku, w energetycznej cha-chy bez trudu wykonała szpagat, dowodząc, że ewentualne obawy o jej kondycję były całkowicie nieuzasadnione.
Niestety, doskonała forma i poziom wysportowania aktorki nie olśnił jury na tyle, by przyznało jej wyższe noty. Na szczęście wtedy nikt nie odpadł, co dało Potockiej możliwość zaprezentowania kolejnej choreografii, znów bardzo wymagającej kondycyjnie.
Niestety, chociaż pod koniec Potocka zaprezentowała ambitną solówkę, Rafał Maserak stwierdził, że "czegoś mu zabrakło". Chociaż aktorka i partnerujący jej Mieszko Masłowski zajęli przedostatnie miejsce, widzowie woleli odesłać do domu ją niż niżej ocenioną Natsu.
Małgorzata Potocka: jej występ zainspirował kobiety
Potocka bez większych żalów pogodziła się z werdyktem i teraz w wywiadach narzeka już tylko na to, że nie miała szansy spróbować swoich sił w tańcach standardowych.
Jednak swój cel i tak osiągnęła. Jak wspominała w rozmowie z Plejadą, zainspirowała wiele kobiet w jej wieku, a o to jej głównie chodziło:
"Zostałam zasypana wiadomościami na Facebooku. Kobiety pisały, że są pod wrażeniem tego, co robiłam na parkiecie i że mój udział w tym programie był dla nich ważny".
Małgorzata Potocka wyjawiła swój sekret
Rzeczywiście, Potocka na parkiecie zaimponowała energią i kondycją. Właśnie wyjawiła, skąd bierze te niewyczerpane, jak się wydaje, zasoby młodzieńczej energii. Jak dała do zrozumienia w rozmowie z Plotkiem, ma po prostu młodą duszę:
"Powinnam odpowiadać, że rano jem pajęczynę, potem żabi skrzek... Słuchajcie, no, staram się żyć młodo. Staram się być z młodymi ludźmi, staram się tańczyć, staram się ubierać w ich sklepach, staram się w ogóle nie myśleć, że coś wypada albo nie wypada".
Zgodnie ze tradycją "Tańca z gwiazdami", w finale 18. edycji na parkiecie znów pojawiły się wszystkie pary. Za kulisami Potocka wyznała, jak wygląda jej rozrywkowa codzienność:
"Staram się tańczyć w klubach techno do rana i staram się chodzić na wszystkie możliwe koncerty najbardziej odjechane i po prostu być tą samą Małgośką, która była w latach 80. i 90."
Zobacz też:
Na chwilę przed finałem "Tańca z gwiazdami" Potocka obwieściła. To już się dzieje
Potocka wspomina swoje aktorskie początki. Tak wyśmiała ją Tyszkiewicz
Małgorzata Potocka zaskoczyła wyznaniem po latach. "Zmarnowałam czas na żale"








