Maciej Zakościelny przez lata walczył z etykietką "polskiego Brada Pitta", która zaszufladkowała go jako aktora komedii romantycznych. W tej sytuacji, gdy zaczął chudnąć, łatwo było uznać to za jedną z dróg prowadzących do spektakularnej zmiany wizerunku.
Maciej Zakościelny przeszedł ogromną metamorfozę
Zakościelny jednak nie poprzestał na kilku kilogramach. Kiedy po czasie zamknięcia teatrów i zawieszenia całego show biznesu, pojawił się publicznie, trudno było go rozpoznać.
Zewnętrzną przemianę aktora ugruntowały forsowne treningi do 15. edycji "Tańca z gwiazdami", a fani zaczęli poważnie obawiać się o jego zdrowie.
Maciej Zakościelny dał się ponieść tańcowi
Jak się z czasem okazało, Zakościelny rzeczywiście przesadzał wtedy z zaangażowaniem. Jak sam wyznał w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem, wrodzony perfekcjonizm nakazywał mu spędzać po kilkanaście godzin na sali treningowej:
"Jak miałem "Taniec z gwiazdami" , to tylko w to wszedłem i tłukłem tylko to, żeby być jak najlepszy. W pewnym momencie zapomniałem już, że to miała być zabawa".
Jak zapewniał aktor w udzielonym wtedy wywiadzie dla Złotej Sceny, nic mu nie dolega, po prostu łączy treningi z dietą:
"Bardzo dobrze się czuję. Robię intermittent fasting, czyli post przerywany".
Maciej Zakościelny ujawnił kulisy swojej przemiany
Musiały minąć aż 2 lata, by Zakościelny wreszcie wyznał prawdę. Jak przyznał w "Życiu na gorąco", za utratą wagi kryje się sprawdzony miks fatalnych dla organizmu czynników: stresu i zawirowań zdrowotnych. Jak tłumaczy aktor:
"Byłem akurat wtedy po rozstaniu z moją ówczesną partnerką, matką moich dzieci. Miałem też takie prywatne, że tak powiem, przejścia zdrowotne, o których myślę, że jeszcze nie pora mówić. Człowiek musi mieć czas na to, żeby dojrzeć do wypowiedzi, i pewnie taki dzień nadejdzie".
Zobacz też:
Iza Miko szczerze o Zakościelnym. Po latach wróciła pamięcią do ich związku
Zakościelny 18 lat zastanawiał się nad udziałem w "TzG". Miał swoje powody, ludzie nie mieli pojęcia
Potwierdziły się doniesienia ws. Janickiej i Zakościelnego. Mają już razem mieszkać








