Maja Bohosiewicz, otwiera się w nowym oknie lubi kokietować wyznaniami, że, jak większość ludzi, ma kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Jak napisała o sobie na Instagramie:
"(...) Daj mi, modelko kochana, te twoją cerę, te gęste włosy, urodę anioła i nos, co nie jest klamką od zakrystii".
Maja Bohosiewicz konsekwentnie dba o figurę
Skończyło się na rozważaniach na temat operacji powiększenia piersi, które zresztą doczekały się realizacji, otwiera się w nowym oknie. Celebrytka przyznaje się także do powiększania ust, jednak nie zdecydowała się na trwały zabieg.
Stosuje także metody poprawiania wyglądu, niewymagające interwencji lekarza. Jak lubi podkreślać w swoich wpisach na Instagramie, figura sama się nie wyrzeźbi, trzeba o nią zadbać, najlepiej z żelazną konsekwencją.
Maja Bohosiewicz przestrzega kilku prostych reguł
Na szczęście, zasady, których wystarczy przestrzegać, są bardzo proste. Bohosiewicz radzi, by wypijać co najmniej 2 litry wody, całkowicie zrezygnować ze słodyczy i napojów z procentami i 5 dni w tygodniu znaleźć czas na aktywność fizyczną, nawet jeśli będzie to spacer, byle dalszy niż dookoła domu.
Tych zasad przestrzega przez cały rok: na wakacjach i podczas świąt, z jednym wyjątkiem. Jak wyznała Bohosiewicz, z okazji Tłustego Czwartku daje sobie wolne od diety. Jednak, jak wyznała, nawet gdy zauważyła u siebie "słodką oponkę stworzoną przez gluten i cukier", wynik na wadze się nie zmienił. Jak wtedy wyjaśniła:
"O dziwo, waga nie wskazuje nic ponad normę - ewidentnie zmieniły się proporcje tłuszczu do mięśni. Żaden problem, ciało to plastelina".
Maja Bohosiewicz nie przepada za ćwiczeniami
W sprawie ćwiczeń Bohosiewicz za klucz do sukcesu uważa motywację. Jak przekonuje, wystarczy wyobrazić sobie, jak poczuje się, gdy zdoła zwalczyć w sobie lenistwo:
"Za każdym razem nie chce mi się dokładnie tak samo. Nie ma we mnie "bakcyla treningowego". Endorfiny potreningowe? Eee, nie znam, nie znam. Znam jedynie satysfakcję z tego, że bardzo mi się nie chciało, ale zrobiłam. A im bardziej mi się nie chce, tym większa radość po".
Zobacz też:
Bohosiewicz już nie ukrywa prawdy. "Największa lekcja do odrobienia", otwiera się w nowym oknie








