Lewandowska szczerze o nowym etapie życia. Otworzyła się w najnowszym wywiadzie
Przeprowadzka męża Anny Lewandowskiej za ocean sporo namieszała w ich życiu. Żona Roberta Lewandowskiego w najnowszym wywiadzie otworzyła się na temat wyzwań związanych z nową codziennością w Chicago. W sieci szybko pojawiły się prześmiewcze komentarze. Trenerka nie pozostawiła ich jednak bez reakcji.
Decyzja o przenosinach za ocean była związana z przejściem Roberta do klubu z Chicago. Dla Anny, która jeszcze do niedawna rozwijała swoje studio fitness w Barcelonie, zmiana otoczenia okazała się sporym wyzwaniem logistycznym i osobistym. Nie raz informowała, że to dla niej trudne doświadczenie, z którym musi nauczyć się żyć.
Anna Lewandowska narzekała na życie za oceanem. Tak funkcjonuje w Chicago
O szczegółach swojego nowego stylu życia gwiazda opowiedziała na łamach tygodnika "Wprost". Trenerka przyznała, że jej codzienność w Chicago jest niezwykle intensywna, co w dużej mierze wynika z różnicy stref czasowych. A to wywołuje u niej stres związany z poczuciem, że czasu ma mało, a zadania do wykonania się nie kończą.
"Przede wszystkim duży stres, bo budzę się rano i w moim telefonie jest już mnóstwo powiadomień. Nie nadążam z telefonami, a mam tylko cztery godziny, żeby wszystko zrobić, bo kiedy ja wstaję, u was jest już po południu. Widzę te wszystkie wiadomości, które spływają i nie wiem, za co się wziąć (...) Zarządzam czasem tak, że dzień kończę o 22.00. Czasami czekam do północy, żeby zrobić jeszcze calla o waszej 7.00 rano, bo wtedy wstajecie. Bywa, że te wieczory wpędzają mnie w gonitwę i stres - wydaje mi się, że mam za mało czasu na wszystko. Na pewno to jest wyzwanie" - podkreślała w wywiadzie dla "Wprost".
I tutaj zaczyna się problem.
Internauci zakpili z wypowiedzi Lewandowskiej. Trenerka szybko odpowiedziała
W poście na Instagramie "wiemyto" dodano prześmiewczą grafikę ze zdjęciami Anny: "Anna Lewandowska opowiedziała o trudach życia (...). Musi wstawać przed szóstą rano, robić zakupy i gotować obiady" - czytamy.
Ci, którzy nie przepadają za Anną, od razu podchwycili kpinę i ją kontynuowali:
- "No to tragedia"
- "Ja wstaję o piątej"
- "Bez przystojnych Hiszpanów ciężko wstać o 6"
- "Ojoj, jaka smutna historia. Aż się prawie wzruszyłem"
- "Czyli wcześniej co robiła? Tańczyła bachatę"
Sama Lewandowska nie zamierzała jednak milczeć. Postanowiła gorzko skomentować wpis pod grafiką.
"'Świetna' interpretacja. Moje gratulacje..." - napisała z niesmakiem.
Zobacz też:
Lewandowski potwierdził doniesienia. Z tym nie może sobie poradzić, otwiera się w nowym oknie
Grzegorz Lato gorzko o Lewandowskim: "Nie ma odwagi"
A jednak kłopoty w raju Lewandowskiej. Ma dość, podjęła ostateczną decyzję








