Victoria Beckham miała problemy z zaakceptowaniem siebie
Victoria Beckham nie ukrywa, że musiały minąć lata, by była w stanie zaakceptować swój wygląd. Zmianę tego stanu rzeczy nastąpiła, dopiero gdy weszła w etap starzenia się.
"Przez większość życia czułam, że nie jestem wystarczająco dobra i nie akceptowałam tego, jak wyglądam. Myślę, że największym plusem starzenia się jest to, że teraz akceptuję siebie. To i tak lepsze niż alternatywa, umówmy się" - powiedziała Victoria Beckham w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Times".
Beckham o współczesnym marketingu beauty
Piosenkarka postanowiła odnieść się również do współczesnych praktyk marketingowych, stosowanych w branży beauty.
Zabrała głos ws. terminu "anti-aging".
"Nie wydaje mi się, żeby cokolwiek było w stanie zastopować proces starzenia, prawda? Chyba że czegoś nie wiem. Uważam, że to pojęcie "anti-aging" jest dość negatywne. Ja nie robię dziś niczego innego, a wręcz robię więcej, niż wtedy, gdy miała 20-30 lat. To, że robisz się starsza, wcale nie oznacza, że musisz się ograniczać. Możesz osiągnąć wielkie rzeczy" - powiedziała.
Beckham nie reaguje już na opinie innych
Wraz z wiekiem Victoria Beckham zaczęła bardziej świadomie podchodzić do sprawy reagowania na zdanie innych. Dziś nie pozwala, by opinie innych wpływały na jej życie i postrzeganie siebie.
"Czuję się niesamowicie szczęśliwa, że dotarłam do tego momentu. Spełniona i głęboko szczęśliwa. Nie tylko jako kobieta, ale także patrząc na to, jak daleko zaszły moje marki modowa i kosmetyczna" - napisała na Instagramie w kwietniu 2024 r., z okazji swoich 50. urodzin.
Zobacz także:
Pięć miesięcy po wyznaniu syna Beckhamów Victoria przerywa milczenei
To jednak prawda o Beckhamach. W tej rodzinie nigdy wcześniej nie było aż tak źle








