Anna Wyszkoni niedawno udzieliła wywiadu, w którym wspominała początki swojej kariery. Jak przyznaje, popełniała wtedy błąd za błędem, jeśli chodzi o wizerunek. Teraz potrafi się z tego śmiać, jednak wtedy było jej ciężko. Od tamtej pory wiele się zmieniło…
Anna Wyszkoni miała kłopoty wizerunkowe
Anna Wyszkoni, jak sama niedawno przyznała w rozmowie ze "Światem Gwiazd", na początku solowej kariery zasłużyła na przydomek "królowej Polski B".
Jak stwierdziła samokrytycznie, póki trzymała się bezpiecznej czerni, to jej wizerunek jeszcze się jakoś bronił. Gorzej, że ośmielona muzycznymi sukcesami, zaczęła eksperymentować z modą…
Rzeczywiście, patrząc na zdjęcia piosenkarki z tamtego czasu, trudno rozpoznać w wysmarowanej samoopalaczem dziewczynie obecną ikonę stylu, zapraszaną do pierwszych rzędów na pokazach mody.
Anna Wyszkoni nabyła modowego wyczucia
Sama Wyszkoni ujawniła, że dzwonkiem alarmowym okazała się dla niej rozmowa z redaktor naczelną jednego z wiodących magazynów dla kobiet. Piosenkarka przyznaje, że gdy usłyszała wtedy, że nikt w Polsce nie chce wyglądać jak ona, zrobiło jej się przykro.
Postanowiła jednak podejść do sprawy zadaniowo i tak się rozpędziła, że obecnie jest styl uchodzi za bliski bezbłędnemu.
Jej kreacje czasem budzą kontrowersje, jak ta, którą wybrała na Sylwestrową Moc Przebojów, jednak nawet wtedy głosy podzieliły się między krytyków a zwolenników odważnego modowego wyboru.
Anna Wyszkoni nie stroni od poprawiania urody
Obecnie Anna Wyszkoni uchodzi za osobę bardzo świadomą swoich atutów i konsekwentnie kreującą swój wizerunek. Sama piosenkarka też nabrała ufności co do swoich decyzji, bo w rozmowie z WP otwarcie ujawniła, że korzysta z zabiegów medycyny estetycznej.
Przy okazji zapowiedziała, że jeśli zamarzy o większej ingerencji, to na pewno nie będzie sobie głowy zawracała obawami, jak zostanie to przyjęte przez opinię publiczną:
"Przyznaję, że korzystam z medycyny estetycznej. (...) Uwielbiam dbać o kondycję skóry. Bardzo się na tym koncentruję i śmieję się, że jak przyjdzie mi do głowy, że chciałabym sobie zrobić lifting, to ja sobie go zrobię. I nikomu nic do tego".
Tego rodzaju zabiegi wciąż budzą kontrowersję i gwiazdy rzadko zdobywają się na taką otwartość, jak Wyszkoni. Jako jedna z pierwszych temat próbowała odczarować Małgorzata Rozenek - Majdan, tłumacząc na konferencji prasowej promującej program "Bez kompleksów", że zabiegi poprawiające urodę robi się po to, by było widać efekty, więc udawanie, że nic się nie zmieniło, nie ma sensu.
Jak wyznała Wyszkoni w innym wywiadzie, udzielonym przed laty Pudelkowi, medycyna estetyczna jest w Polsce niesłusznie piętnowana:
"Nigdy nie ukrywałam, że korzystałam z medycyny estetycznej. Ona daje nam wspaniałe możliwości. Medycyna estetyczna to nie tylko duże usta i botoks".
Zobacz też:
Wyszkoni całkowicie odcina się od znajomości z Konkolem. Nawet nie podałaby mu ręki
Konkol w końcu się doigrał. Anna Wyszkoni zapowiada konkretne działania
Anna Wyszkoni usłyszała o sobie gorzkie słowa. Szybko zmieniła wizerunek








