Rok temu Anecie Zając daleko było do optymizmu. Jak ujawniła, waga, którą uważała za unormowaną, zaczęła nagle w niekontrolowany sposób rosnąć.
Aneta Zając chudnie mimo tarczycy
Anecie Zając wahania wagi towarzyszą przez większość życia. Myślała, że nauczyła się z nimi żyć. Rzeczywiście, gwiazda serialu "Pierwsza miłość" kilka lat temu zrzuciła 10 kilogramów na diecie bogatej w błonnik.
Jak zapewniła w wywiadzie dla "Vivy", wszystko przebiegło w porozumieniu ze specjalistami. Zając nie poprzestała wtedy na tych 10 kilogramach. Ze zdjęć, jakie zamieszczała na Instagramie, można było wywnioskować, że w kolejnych miesiącach zrzuciła jeszcze więcej.
Efekt okazał się trwały, ale nie wieczny. Kilogramy w końcu wróciły, a znalezienie przyczyny wymagało kompleksowych badań.
Aktorka ostatecznie nie ujawniła diagnozy, za to w marcu ubiegłego roku zamieściła na Instagramie dwa zdjęcia, wykonane w odstępie niecałych trzech miesięcy. Jak na tak krótki czas, różnica była ogromna.
"To nie koniec tej drogi, ale idę dalej- silniejsza i spokojniejsza".
Aneta Zając chwali się umięśnionym brzuchem
Jak powiedziała, tak zrobiła. Po tym, gdy pozbyła się dodatkowych kilogramów, aktorka zabrała się za rzeźbę.
Właśnie pochwaliła się rezultatami. (Zdjęcie można zobaczyć TUTAJ). Jak się okazuje, ostateczni wynik odchudzania wyniósł minus 20 kilogramów, a na brzuchu Zając ukazały się wyraźnie zarysowane mięśnie. Pod zdjęciami pojawiły się pełne zachwytu komentarze:
"Zając, wyglądasz obłędnie"
"Musiało to kosztować wiele pracy i wyrzeczeń, ale warto było! Zazdroszczę!"
"Ale kaloryfer, wow".
Zobacz też:
Mało kto wiedział, co przechodziła Aneta Zając. To wtedy się ukrywała
Aneta Zając zrzuciła zbędne kilogramy i zmieniła się nie do poznania. Teraz przestrzega swoich fanów
Aneta Zając długo nie wiedziała, co jej jest. Poszła do specjalisty i teraz apeluje








