Minęło 27 lat, odkąd na planie serialu "Rodzina zastępcza" padł pierwszy klaps. Familijna produkcja opowiadała o losach państwa Kwiatkowskich, ich licznej, częściowo adoptowanej rodziny i ciotek: Uli, granej przez Marylę Rodowicz i Jadzi, w którą wcieliła się Hanna Śleszyńska. W rolach rodziców wystąpili wybitni aktorzy: Gabriela Kownacka i Piotr Fronczewski.
Sergiusz Żymełka: tak wspomina serialowych rodziców
O rolę Filipa, syna Kwiatkowskich starało się wielu chłopców, w tym brat Moniki Mrozowskiej. Ostatecznie ona dostała rolę Majki, a na Filipa wybrano Sergiusza Żymełkę.
Serial "Rodzina zastępcza" okazał się wielkim sukcesem, przyciągając przez telewizory ponad 4 miliony widzów. Podczas medialnych dyskusji o sekretach tej produkcji często pojawia się argument niezwykłej obsady.
Jak daje do zrozumienia Sergiusz Żymełka w rozmowie z Kozaczkiem, całkowicie się z tym zgadza:
"Pani Kownacka z Panem Fronczewskim się znali już wcześniej. Oni mieli niesamowitą energię między sobą, tę dynamikę. Oni ze sobą grali, oni siebie wspierali też życiowo. Mieli zawsze taką kanciapę, w której siedzieli i rozmawiali. To była naprawdę taka super para. Piotr Fronczewski był super, taki ciepły, zawsze spokojny".
Na planie "Rodziny zastępczej" panowała rodzinna atmosfera
Chociaż Piotr Fronczewski miał już wówczas opinię wybitnego aktora o magnetycznej osobowości, a Gabriela Kownacka słynęła z urody tak porażającej, że gdy wchodziła, cichły rozmowy, oboje zachowywali się tak, jakby nie mieli pojęcia o tym, że są sławni. Jak wspomina serialowy Filip:
"Nie było tam nigdy takiego gwiazdorzenia, wręcz całkowicie odwrotnie. Pani Gabrysia Kownacka, jak wchodziła na plan, to zawsze była taka piękna, prawdziwa dama. Emanowała taką energią. Piotr Fronczewski budził respekt, ale ja mu wskakiwałem na kolana, wygłupiałem się. Oni byli tacy normalni, życzliwi i ciepli. To właśnie budowało to, że na ekranie było widać prawdziwą rodzinę. I to była prawda".
Jak to zwykle bywa w przypadku seriali, kręconych przez wiele sezonów, aktorzy w końcu zdają sobie sprawę z tego, że z serialową rodziną spędzają więcej czasu niż z własną. Jak wspomina Żymełka, tę bliskość potęgowało przeniesienie nagrań z hali zdjęciowej do willi w podwarszawskiej Radości. Jak wspomina w rozmowie z Kozaczkiem:
"Nie mam pojęcia skąd taka decyzja, ale wydaje mi się, że to była świetna decyzja. Dla mnie to była ta rodzina. I to nie tylko osoby, które widzieliśmy serialowe, ale też cała ekipa filmowa. Był sztab ludzi, który pracował nad tym m.in. produkcja, oświetlenie, make-up, kostiumy. To była ogromna maszyna, ale dla mnie to był drugi dom".
Serialowy Filip wspomina Gabrielę Kownacką
W cieniu codziennych problemów rodziny Kwiatkowskich, grająca Annę Gabriela Kownacka toczyła własną walkę. W 2004 roku usłyszała alarmującą diagnozę. Kilkumiesięczne leczenie sprawiło, że choroba znalazła się w fazie remisji. Niestety, 4 lata później uderzyła ponownie. Jak wspomina Żymełka:
"My na początku nie wiedzieliśmy, co się działo. Ja w ogóle bardzo mało pamiętam z tego. Najbardziej pamiętam taki moment, że mieliśmy koncert, nie wiem, jak to nazwać, no ale mieliśmy takie spotkanie. To pamiętam najlepiej, ale tego dnia, kiedy pani Gabrysia zeszła z planu po raz pierwszy i drugi, to ja nie pamiętam w ogóle. Nie wiem, czy to gdzieś tam wyparłem, czy nie…"
Kontynuacja serialu, "Rodzina zastępcza plus" została zakończona w 2009 roku. Gabriela Kownacka zmarła 30 listopada 2010 roku. Jej serialowy syn podczas pogrzebu nie był w stanie zapanować nad emocjami:
"Ja bardzo płakałem i do dziś, jak o tym myślę, to jest to dla mnie trudne. To po prostu bliska i wspaniała osoba. Taka dobra kobieta. Myślę, że też świetna przyjaciółka dla pana Fronczewskiego, więc to był taki duży cios. Dla mnie to był i jest do dziś wzór prawdziwej damy. Mądra, delikatna, ale taka, która ma swoje zdanie, piękna, naturalna. Wydaje mi się, że dziewczyny mogłyby brać z takich osób przykład".
Zobacz też:
Zasłynął w "Rodzinie zastępczej", dziś mało kto go rozpoznaje. "Etatowa praca nie jest dla mnie"
Mrozowska wyznała prawdę o "Rodzinie zastępczej". Tak szacuje jej szanse [POMPONIK EXCLUSIVE]








